Home EuropaAustria Schafbergbahn wąskotorówką na szczyt góry w Austrii

Schafbergbahn wąskotorówką na szczyt góry w Austrii

by Podroże z Mamą i Tatą

Ciuch, ciuch, ciuch pnie się powoli kolejka zębata Schafbergbahn na szczyt Schafberg (1783 m.n.p.m) . Czterdziestopięciominutowa podróż z miasteczka St. Wolfgang, pięknie położonego nad turkusowym jeziorem Wolfgangsee obfituje w ciekawe widoki. Najbardziej jednak zaskakuje nachylenie – największe podczas podróży to 26 stopni, w efekcie wszystko obserwujemy pod kątem.

IMG_1171

Jedna z trzech w Austrii

Właśnie ze względu na trudy wspinania się przez ponad 5 kilometrów pod górę wąskotorówka ma specjalny trzeci tor z ząbkami. Wpychająca nas lokomotywa ma dodatkowe koło, które wspomaga powolny wjazd. W Schafbergbahn pracuje kilka lokomotyw. Najszybsza spalinowo-elektryczna jedzie 15 kilometrów na godzinę. Wąskotorówkę uruchomiono w XIX wieku. Dziś jest jedną z trzech funkcjonujących w Austrii.

IMG_1674Na szczycie Schafberg (1783 m.n.p.m) koniecznie trzeba obejść wszystkie punkty widokowe. W każdą stroną widać turkusowe, podłużne jeziora, które urozmaicają krajobraz. Z jednej strony góra jest bardzo stromą skałą, na której swoje gniazda mają wieszczyki – czarne ptaki z rodziny krukowatych. Obserwacja jak unoszą się na prądach wstępujących, to prawdziwa przyjemność.

IMGP2897Z góry można zejść oznakowanym szlakiem. 1200 metrów w dół do miasteczka pokonuje się w około 3 godziny marszu. Jest to dobra informacja, jeżeli wolicie zaoszczędzić na kosztach zjazdu wąskotorówką. Górna część szlaku jest na alpejskiej łące, potem wędruje się lasem i od czasu do czasu podziwia widoki.

IMGP2909

Nasze wrażenia

Podczas zakupu biletu na wąskotorówkę (kolejek nie było) trzeba wybrać godzinę wjazdu i zjazdu i zarezerwować sobie w ten sposób miejsce w wagoniku. Ceny biletów nie należą do niskich, szczegóły znajdziecie tutaj>>>

Początek wjazdu jest ekscytujący ze względu na nowe doznania w takim pojeździe, jednak same widoki zaczynają robić duże wrażenie dopiero, gdy pociąg wespnie się dość wysoko, aby wyjechać z lasu. Podróż w dół zaczyna się dłużyć , więc może warto wziąć pod uwagę zejście z góry do miasteczka na piechotę. My niestety mieliśmy za mało czasu i słabe buty.

IMG_4630Sankt Wolfgang nad turkusowym jeziorem

Miejscowość Sankt Wolfgang zasługuje na spacer. Ma śliczne uliczki z dużymi, typowymi dla regionu domami o spadzistych dachach i wielkich balkonach. Niektóre budynki są pięknie dekorowane. Znajdziecie tutaj mnóstwo małych sklepików z pamiątkami i ręcznie robionymi drobiazgami. Szczególnie warto obejrzeć sklep pełen zegarów w formie małych domków.

Spacer przy samym jeziorze, które ma fantastyczny turkusowy kolor, można latem skończyć na moczeniu nóg, a nawet kąpieli. W kilku miejscach są zejścia do jeziora. Na dodatek są tutaj letniskowe domki na palach z własną drabinką wprost do wody! Po jeziorze pływają od ponad stu lat statki wycieczkowe. Można połączyć wjazd wąskotorówką i pływanie statkiem w jeden bardzo atrakcyjny dzień.

Gdzie nocować?

Mnóstwo osób pyta mnie, gdzie nocować w tych okolicach. Nie da się ukryć, że Austria jest droga. Najtańszą formą są jak zwykle liczne campingi o wysokim standardzie i wielu dodatkowych atrakcjach. My najczęściej szukamy pokoi z aneksem kuchennym, albo chociaż z dostępem o kuchni, gdyż samodzielne gotowanie pozwala nam zaoszczędzić na jedzeniu. Na dodatek trudno nam jest znaleźć miejsce, gdzie gotowano by tak jak lubi zjeść nasza córka, więc najbezpieczniej jest móc przyrządzić własne. W sumie gdy się poszuka czegoś w mniej popularnych miejscowościach, to tydzień dla dwójki dorosłych z dzieckiem kosztuje między 2-3 tysiące złotych. Nad Bałtykiem potrafi być drożej 😉

Najbliższym naszemu ideałowi są zatem apartamenty takie jak znajdujący się w Sankt Wolfgang Russbachbauer. Dom w stylu alpejskim, wyłożony drewnem, z ogrodem i piękną okolicą. Do tego aneks kuchenny w pokoju i przystępna cena. Poza Schafbergbahn warto pojechać do Hallstatt zwiedzić kopalnię soli i samo miasteczko. Cały dzień można spędzić na Krippenstein, zdobywając szczyt i zwiedzając jaskinie.

Pensjonat Tilly w miesjcowości Niederöblarn  jest bardzo dobrze usytuowany – trzy godziny jazdy autostradami z Wiednia, z cudownym widokami na Alpy, znajduje się w pobliżu lodowca Dachstein oraz płaskowyżu Tauplizalm. Do Hallstatt jest już trochę dalej, ale nadal można spokojnie sobie stąd zrobić jednodniową wycieczkę. Budynek ma ogromne, ukwiecone latem,  balkony. Sauna i niewielki basen są dodatkowym atutem.

O ile w samym Hallstatt nie ma co szukać noclegu w sensownej cenie, o tyle w pobliskim Gosau już jak najbardziej. Widoki są jak wszędzie w tym regionie fantastyczne. Zaś w Gasthof Brandwirt mnie osobiście ujęło tradycyjne wnętrze i dopasowane do domu meble.

Jeżeli chcesz nam podziękować za naszą pracę nad blogiem, inspiracje do podróży i piękne zdjęcia, to możesz to zrobić rezerwując jakikolwiek nocleg za pomocą linków do booking z naszej strony (zarówno ze strony głównej jak i poszczególnych wpisów).

IMG_4636

Domek na palach z drabinką do wody?


W okolicy warto zobaczyć:

Hallstatt pomiędzy jeziorem, a żyłą białego złota

Jaskinia Lodowa i szczyt Krippenstein. Austria z dzieckiem

Lodowiec Dachstein i wąwóz Silberkarklamm – Austria z dzieckiem

Reklamy
0 comment
1

You may also like

Chętnie się dowiem co sądzisz o tym wpisie. Dodaj swój komentarz!

Ta strona używa ciasteczek w celach statystycznych. Jako blog podróżniczy Podróże z Mamą i Tatą dbamy o ochronę danych naszych czytelników. Wasze dane nigdy nie będą narażone na umyślne niebezpieczeństwo. Nie są one sprzedawane ani przekazywane podmiotom trzecim. Polityka prywatności obowiązuje wszystkie osoby odwiedzające nasz serwis. Szczegóły poznasz w naszej polityce prywatności. Jeżeli nie wyrażasz zgody możesz zrezygnować. Zgadzam się Dowiedz się więcej

Polityka prywatności i ciasteczek
%d bloggers like this: