Gdzie pojechać na majówkę i nie zginąć w tłumie?

No comments

Przed majówką blogosferę zalały porady o tym gdzie pojechać na majówkę. Nic w tym dziwnego jest to pierwsza tak długa przerwa od Świąt Bożego Narodzenia. Wszyscy cieszą się piękną pogodą i zastanawiają się, gdzie się ruszyć w plener. Na Dolnym Śląsku jest wiele ciekawych miejsc dla rodzin, będzie też odbywać się wiele imprez na wolnym powietrzu. Można założyć, że wiele atrakcji będzie obleganych przez tłumy turystów. Co zrobić, gdy, tak jak my, nie lubicie rozsuwać innych ludzi, aby podziwiać widoki? Mamy dla Was propozycje mniej uczęszczanych tras na piękne, rodzinne wycieczki.

IMG_20170603_161308_hdrIMGP7154IMGP7263Dolina Baryczy

Na północ od Wrocławia znajdziecie, wzdłuż rzeki Baryczy, zieloną krainę doskonałą na spokojny wypoczynek. Można tutaj chodzić na dłuższe i krótsze spacery wzdłuż stawów pełnych ptactwa, jeździć na rowerach i pływać kajakami. W Krośnicach będziecie mogli przejechać się parkową wąskotorówką, a w Centrum Naturum przespacerować ścieżką sensoryczną i pobawić się na świetnym placu zabaw. Koło Milicza można zobaczyć stadninę konika polskiego oraz zwiedzić młyn koźlak. Koniecznie poszukajcie wielkich kolorowych ryb, które zamieszkały w licznych miejscach w Dolinie Baryczy.

Więcej o tym co robić w Dolinie Baryczy piszemy tutaj>>>>

wąwóz myśliborski_1.jpgPogórze Kaczawskie

Najbardziej na północ wysunięta część Sudetów zwana Krainą Wygasłych Wulkanów jest nadal mało odkryta przez turystów. Znajdziecie tutaj ruiny średniowiecznych zamków tj. Bolków, warowne kościoły (w Świerzawie) i Centrum Nauki o Ziemi w Sudeckiej Zagrodzie. Do najciekawszych tras wycieczkowych należy Ostrzyca Proboszczowicka, Wąwóz Myśliborski,i ścieżka edukacyjna wzdłuż Borowego Jaru.

Na Pogórzu Kaczawskim organizowane są rozliczne warsztaty dla rodzin. Można zbierać i szlifować agaty, szukać nietoperzy, lepić w glinie, zdobić pierniki i gotować zioła. Pełną ofertę znajdziecie tutaj>>>

Witosza; karkonosze; wieża Bismarkawitosza;wieża bismarka; widok na Karkonosze; staniszówIMGP2361Wzgórza Łomnickie

Wzgórza Łomnickie to niewielkie pasmo gór wyspowych w Kotlinie Jeleniogórskiej. Najwyższe szyty takie jak Witosza i Grodna mają niewiele ponad 500 m.n.p.m. Rozciągają się z nich wspaniałe widoki na Karkonosze, które w majówkę będą pełne turystów. Dlatego zachęcamy, aby pojechać do Staniszowa i stamtąd wybrać się na wycieczkę na Witoszę i na ruiny zamku Henryka. Cała trasa ma 8 kilometrów.

Po zaparkowaniu w Staniszowie schodami ułożonymi jeszcze przed II Wojną Światową wspinamy się na szczyt zwany Witoszą. Znajdują się tutaj ruiny wieży Bismarka, na całym świecie zachowało się ich 172.

Po powrocie do Staniszowa żółtym szlakiem podążamy do ruin zamku Henryka, które są świetnym punktem widokowym na zbiornik Sosnówka i Karkonosze. W zamku tym nikt nigdy nie mieszkał, gdyż jest to sztuczna ruina zbudowana, aby dodać temu miejscu malowniczości.

2013.06.13-09Góry Bystrzyckie

Gdybyśmy zostawali na majówkę na Dolnym Śląsku, to zapewne zaszylibyśmy się gdzieś w Górach Bystrzyckich. Są to nadal dzikie góry, gdzie można wędrować nie spotkawszy żywej duszy. Jednym z moich planów  jest trasa z niewielkiej miejscowości Kamieńczyk do Lesicy w poszukiwaniu ruin domów małej wsi Czerwony Strumień.

W Kamieńczyku trzeba zaparkować na parkingu pod kościołem. Do kościoła pw. Michała Archanioła jest dość strome podejście, skąd roztacza się malowniczy widok. Jest to jeden z czterech drewnianych kościołów w rejonie, zbudowany w XVIII wieku. Ten jest wymalowany w środku w kwiatowe ornamenty i jeżeli będziecie tutaj w niedzielę na 10tą, to może uda się Wam go zobaczyć w środku.

Przed kościołem znajdują się tablice informacyjne opisujące historię wsi Czerwony Strumień, które potem towarzyszą wzdluż szlaku. Trasa została oddana i oznakowana w 2013 roku, więc powinna być w dobrej formie.

Więcej o tej okolicy napisaliśmy we wpisie –  Góry Bystrzyckie. Najpiękniejsze zakątki

IMGP0472Dolina Szklarzy

Kolejnym mało znanym miejscem jest Dolina Szklarzy, zwana tak z powodu założycieli tutejszych wsi Uniemyśla i Okrzeszyna. Obydwaj byli szklarzami i założyli huty szkła, a także karczmy i młyny. Obie miejscowości przeżywały oblężenie turystami na początku XX wieku. To za ich sprawą pociągnięto tutaj prywatną linię kolejową, która dowoziła kuracjuszy z Breslau i Berlina.

Na miejscu jest 14 kilometrowa ścieżka dydaktyczna, która zaczyna się w Uniemyślu, a kończy na granicy z Czechami.

Więcej o tych malowniczych wsiach piszemy tutaj>>>

 

Adela Jakielaszek – z wykształcenia psycholog i nauczyciel, z zamiłowania podróżnik. Autorka bloga i projektu Podróże z Mamą i Tatą. Godzinami szpera po książkach i internecie w poszukiwaniu wiedzy historycznej i geograficznej. Od dziecka kocha mapy i programy podróżnicze. Czyta nałogowo wszystko co wpadnie jej w rękę. Właścicielka dwóch kotów.