Planujemy podróże z Mapką Zdrapką

Mapka Zdrapka, to świetny pomysł nie tylko na prezent dla podróżnika, ale każdego dziecka, które uczy się w szkole geografii. W ciekawy sposób zachęca do eksplorowania mapy i poznawania ciekawostek.

No comments

Uwielbiam mapy! Mogłabym godzinami nad nimi siedzieć, oglądać i analizować. Gdy byłam mała dostałam od dziadka cały zestaw map całego świata, które można było ze sobą łączyć w całość. To był fantastyczny prezent, który pamiętam po dziś dzień.

Niestety moja córka nie przepada za mapami, co się odbija na jej (nie)wiedzy geograficznej.  Staram się ją przekonać do analizowania map przez wspólne planowanie podróży.

W tym roku postanowiłyśmy wykorzystać do tego Mapkę Zdrapkę firmy Play Print. Obie uznałyśmy, że aktywne działania na mapie mogą być bardzo atrakcyjnym sposobem na połączenie nauki i zabawy.

IMG_0099

Mapka Zdrapka VIP Europa + Świat

Gdy tylko kurier przyniósł nam mapkę, zabrałyśmy się do otwierania. Była zapakowana w bardzo ładną tubę. Okazało się, że całe tło naszej mapki, jest czarne, a kraje są pokryte złotą warstwą ścieralną. Mapa jest duża i świetnie wykonana.

IMG_0106

Nie ma na co czekać! Czas na drapanie! Okazało się, że drapać trzeba czymś w miarę delikatnym, aby nie uszkodzić samej mapy. Resztki folii można zamiatać grubym pędzlem. Zajęcie bardzo wciągnęło moją córkę.

Zaczęłyśmy od Polski, po czym ustaliłyśmy gdzie są wszystkie kraje, które zamierzamy odwiedzić w roku 2018 – Niemcy, Czechy, Włochy, Austria i Węgry.

Marysię bardzo zainteresowały punkty z ciekawostkami, które znajdują się na dole mapy. Na początku miała odkryć tylko te dotyczące Włoch, ale skończyło się na zdrapaniu wszystkich. Zdrapywanie ma w sobie dużo z odkrywania tajemnic! Z resztą sami zobaczcie ten entuzjazm!

Marysia również odkryła strefy czasowe, które częściowo również można zdrapać, aby odsłonić różnice pomiędzy strefami. Przy okazji porozmawiałyśmy o tym, dlaczego w różnych miejscach na globie w tym samym momencie jest inna godzina.

Mapa zawiśnie w pokoju Marysi nad łóżkiem, czyli na honorowym miejscu. Chcemy kupić dla niej dużą tablicę korkową, aby…. móc dalej zdrapywać. Dzięki temu będzie to element pokoju, który się będzie zmieniał i stanowił fantastyczne upamiętnienie naszych podróży.

IMG_0112.jpg

Jeżeli macie ochotę na taka mapę dla siebie lub chcielibyście kupić ją w prezencie, to możecie to zrobić tutaj>>>

Recenzja napisana we współpracy z firmą Play Print, której dziękujemy za piękny prezent!

Adela Jakielaszek – z wykształcenia psycholog i nauczyciel, z zamiłowania podróżnik. Autorka bloga i projektu Podróże z Mamą i Tatą. Godzinami szpera po książkach i internecie w poszukiwaniu wiedzy historycznej i geograficznej. Od dziecka kocha mapy i programy podróżnicze. Czyta nałogowo wszystko co wpadnie jej w rękę. Właścicielka dwóch kotów.