Odkrywamy Chełmsko Śląskie i okolice

Chełmsko Śląskie jest wsią słynną z pięknych Domków Tkaczy. Warto je odwiedzić, aby poznać ciekawą historię oraz technikę obróbki lnu. W okolicy znajdziecie mnóstwo ciekawych form skalnych, starych budynków, a nawet średniowieczne zabytki sądowe dlatego obejrzyjcie Stół Sądowy w Kochanowie lub pójdźcie na spacer po rezerwacie Głazy Krasnoludków.

11 komentarzy

Historia tego miejsca nieodłącznie wiąże się z cystersami. Ich obecność widać na każdym kroku. Nie tylko w gigantycznym kompleksie w Krzeszowie, ale chyba głównie przez dziesiątki przydrożnych kapliczek i krucyfiksów. Jednak cystersi nie tylko głosili na tych ziemiach Słowo Boże, ale przede wszystkim wiedzę i umiejętności.

Niezwykli zakonnicy

Cystersi są dość niezwykłymi zakonnikami. Wywodzą się z reguły benedyktyńskiej, ale poza uczeniem się i pracowaniem, wyznają zasadę dzielenia się swoją wiedzą i technologiami. Kiedy przybyli w te strony w średniowieczu szukali miejsca niezagospodarowanego, gdzie mogliby wykorzystać swoje pomysły. Wybrali okolice Chełmska Śląskiego i zaczęli badać tutejszą glebę, wodę i roślinność. Cystersi mieli bardzo naukowe podejście do gospodarowania ziemią. Stwierdzili, że teren ten charakteryzuje się krótkim okresem wegetacji, ale ziemia jest bardzo dobrze nawodniona. I tutaj na scenę wchodzi oleista roślinka, która kwietnie na niebiesko, czyli len.

IMG_20180203_114938_editDomki Tkaczy

Cystersi na początku XVIII wieku zaczęli zakładać osiedla domków dla tkaczy.  Nie było tutaj miejsca na przypadek. Wysokość domków, położenie, kształt, cyrkulacja powietrza są obliczone i zaplanowane, aby zmaksymalizować wydajność i zysk. Cystersi w swoim uczeniu ludności technik gospodarowania nie byli zupełnie bezinteresowni. Za dzierżawę domków pobierali 70% dochodów ze sprzedaży wyprodukowanych tkanin! W 1755 roku w mieście mieszkało i pracowało 273 tkaczy. Ich płótno sprzedawano w całej Europie i obydwu Amerykach. Pieniądze ze sprzedaży zasiliły wielką budowę kompleksu cysterskiego w Krzeszowie.

IMG_20180203_120546Życie w takim domku nie należało do łatwych. Każdy z nich był zaprojektowany dla dziesięcioosobowej rodziny – rodziców, dziadków i szóstki dzieci. Za domkiem był ogródek i potok, z którego czerpano wodę na domowe potrzeby oraz moczono w nim len.

Jedna izba służyła do spania i pracy. W drugiej izbie była kuchnia. Strych służył do składowania lnu i tkanin. Każdy domek miał też niewielką piwniczkę. Nie wolno było palić w domu świec czy łuczyw, gdyż są, do dziś niezwykle, łatwopalne. Cyrkulacja powietrza między domkami, która doskonale suszy len, jednocześnie rozprowadza każdą iskrę w oka mgnieniu.

IMG_20180203_121408Izba Tkactwa

Domki Tkaczy, zwane 11 apostołami, można zwiedzić. Dla turystów dostępne są dwa domki, codziennie do godziny 18stej. W Izbie Tkactwa, prowadzonej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Chełmska Śląskiego „Tkacze Śląscy”, obejrzycie modele domków, wysłuchacie ich historii oraz dowiecie się jak wygląda obróbka lnu. Można też wypróbować własnych sił w tkaniu na oryginalnym krośnie i dołożyć swój wkład do powstających dywaników. Zwiedzanie jest darmowe i trwa z 30 minut.IMGP0375

IMG_20180203_121213_editW Izbie możecie również zakupić przeróżne lokalne wyroby z lnu: torby, szaliki, zabawki, obrusy i wiele innych. Myśmy zaopatrzyli się w lniana kurkę i fartuch do kuchni wykonany w Krainie Lnu.

W  Domkach Tkaczy znajdziecie również Kawiarnię u Apostoła, gdzie zajrzeć można do ogrodu, piwnicy (sprawdzić, gdzie mieszka krokodyl) i zobaczyć fotel będący jednocześnie toaletą. Właściciel kawiarni jest prawdziwym gawędziarzem i w zabawny, aczkolwiek dość chaotyczny sposób opowiada historię miejscowości. Można tutaj wypić kawę i zjeść bardzo słodką „Bombę Apostołów”.

IMGP0383IMGP0391Kilka słów o historii Chełmska Śląskiego

Chełmsko Śląskie było przez kilkaset lat miasteczkiem z własnym herbem i samorządem. Rynek z podcieniowymi kamienicami pamiętają jeszcze lata rozwoju. Dziś rynek jest nieco wymarły, ale warto się po nim rozejrzeć i przeczytać daty, które znajdują się na kamiennych portalach. Historia miasta jest ściśle związana z cystersami, którzy odziedziczyli je razem z przyległymi wsiami w XIV wieku i byli właścicielami, aż do kasaty zakonu w 1810 roku. Miasteczko przeżywało okresy rozwoju i upadku. Tragiczny dla niego okazał się początek wieku XV, kiedy husyci splądrowali miasto, które nie miało murów obronnych. W XVIII wieku miasto stało się słynne dzięki produkcji płótna z lokalnego lnu. W XIX wieku miasto miało kościół, szkołę, szpital, browar, cegielnię, farbiarnię oraz ogromne ilości krosien w każdym niemal domu. Po doprowadzeniu prywatnej linii kolejowej, elektryczności i wodociągu Chełmsko Śląskie stało się znaną miejscowością wypoczynkową. W 1945 miasto straciło prawa miejskie i po dziś dzień jest to wieś z rynkiem.

Jadąc drogą z Chełmska w kierunku Mieroszowa natraficie na punkt widokowy (zaznaczony na mapie google) na całą kotlinę kamiennogórską, gdzie wykonaliśmy poniższe zdjęcie. W oddali widać Karkonosze.

IMGP0513Odkrywamy okolice

Jeżeli wybierzecie drogę do rezerwatu Głazy Krasnoludków drogą w kierunku na Mieroszów, to polecamy Wam zatrzymać się w Różanej koło budynku wielkiej karczmy na rozdrożu (dziś jest tam dom gościnny). Na przeciwko zauważycie dziwny budynek z podcieniami. Jest to kuźnia Reinmanna z 1769 roku.

Obok są Czartowskie Skały, które również zasługują na krótki spacer. Są zbudowane z czerwonego piaskowca. Na szczycie mają bardzo interesujące skalne okna.

W nieodległej miejscowości Kochanów znajduje się skalny stół sądowy. Jest to skała w kształcie stołu otoczona skałami, które pełniły rolę krzeseł. Podobno w miejscu tym odbywały się w średniowieczu rozprawy sądowe pod gołym niebem. Wyroki, które zapadały potrafiły być bardzo surowe. Jednym z nich mógł być nakaz samodzielnego zrobienia i postawienia krzyża pokutnego. Doprowadzi Was tutaj z Kochanowa zielony szlak turystyczny.

IMGP0409Głazy Krasnoludków

Do Rezerwatu można dotrzeć szlakiem turystycznym lub samochodem. Parking jest zaraz koło rezerwatu. Znajduje się tutaj również duża polana z miejscem na ognisko, wiata turystyczną i małym placem zabaw.

IMGP0404Głazy można obejść w niecałe 30 minut. My zdecydowaliśmy się podejść na samą górę i przejść się wśród szczytów, oglądając ciekawe formacje skalne, na które prószył śnieg. Można też przejść się pod skałami i przyglądać ciekawym kształtom. To drugie rozwiązanie polecam rodzicom z małymi dziećmi.

Głazy nie są zabezpieczone w żaden sposób, dlatego na półkach skalnych trzeba zachować szczególna ostrożność szczególnie po deszczu i w śniegu, gdyż może być ślisko.

W okolicy warto zwiedzić malownicze wioseczki w Okrzeszynie i Uniemyślu, o których przeczytacie na naszym blogu tutaj, klik>>>

IMGP0402IMG_20180203_141214IMG_20180203_141242_hdr_editIMG_20180203_141722_hdr

Adela Jakielaszek – z wykształcenia psycholog i nauczyciel, z zamiłowania podróżnik. Autorka bloga i projektu Podróże z Mamą i Tatą. Godzinami szpera po książkach i internecie w poszukiwaniu wiedzy historycznej i geograficznej. Od dziecka kocha mapy i programy podróżnicze. Czyta nałogowo wszystko co wpadnie jej w rękę. Właścicielka dwóch kotów.