Gdzie wybrać się z dziećmi na sanki na Dolnym Śląsku?

No comments

Kiedy nasze pociechy marzą o sankach, bitwach na śnieżki i lepieniu bałwana, a za oknem, mimo że środek zimy, jest szaro i buro nie pozostaje nic jak wsiąść do samochodu i wyruszyć w góry. Mamy kilka sprawdzonych tras, gdzie wybrać się na sanki na Dolnym Śląsku. Tutaj zabawy na śniegu łączymy ze spacerem i wieńczymy rozgrzewaniem w schronisku. Jeżeli macie inne miejscówki godne polecenia, to bardzo chętnie przetestujemy i opiszemy na blogu. Zapraszamy do komentowania pod wpisem.

Czy jest śnieg?

Zanim wybierzecie się na sanki warto sprawdzić, czy jest śnieg. Niestety pogoda potrafi płatać figle nawet w środku zimy. My sprawdzamy pogodę na portalu www.meteo.pl. Do wyboru macie model UM i COAMPS. Zazwyczaj wybieramy ten pierwszy po czym wybieramy nazwę miejscowości. Przykładowo na wtorek 2 stycznia w Karpaczu zapowiadana jest temperatura odczuwalna około -7 i opady śniegu, zachmurzenie i mgła. Warto w górach też zwracać uwagę na prędkość wiatru. To żadna przyjemność, gdy wieje nam w paszczę.

mgram_pict

Kolejnym dobrym źródłem wiedzy o pokrywie śniegowej jest raport SKI Info, który znajdziecie tutaj, klik>>> .

Wiele miejsc ma też kamerki internetowe, gdzie na bieżąco można śledzić stan naśnieżenia. Oczywiście obserwują one stoki narciarskie, ale wstępne wnioski z rodzaju „błoto to czy śnieg?”, można wyciągnąć.

IMG_20171216_134213Sokołowsko-Andrzejówka

Przy schronisku Andrzejówka w Górach Suchych koło Wałbrzycha znajdziecie świetną górkę na sanki. Po drugiej stronie jest też stok narciarski z wyciągiem. Obie górki ze sobą nie kolidują, miejsca jest dużo dla dzieci na sankach. W Andrzejówce można zrobić sobie bardzo miłą przerwę przy naleśnikach i pierogach oraz ciepłych napojach. Jak macie więcej czasu, to warto rozegrać partyjkę Carcassone, które znajdziecie wśród gier dostępnych dla turystów.

Trzeba jednak przyznać, że wizja stania i patrzenia na dziecko zjeżdżające na sankach nie należy do naszych ulubionych i tutaj pojawia się kolejny atut Andrzejówki – wiele szlaków, które stąd startują nadają się na wycieczkę również z sankami.

IMG_20171216_124915IMGP9466IMGP9478IMG_20171216_130426_hdr

My przetestowaliśmy dwie. Pierwsza to spacer zielonym szlakiem do Sokołowska. Droga biegnie doliną pomiędzy górami, jest w sumie jedno ostre podejście, po którym wspaniale się zjeżdża! Na rozdrożu pod zamkiem Radosno można skręcić w prawo i pójść drogą oznakowaną jako trasa historyczna Sokołowska. Jest to ścieżka z tablicami edukacyjnymi, która biegnie dookoła miejscowości i zaprowadzi Was do centrum wsi. Tam znów znajdziecie szlak zielony, który zaprowadzi Was z powrotem do Andrzejówki.

Druga trasa to trasa drogą Biegu Gwarków – bieg na nartach. Oczywiście nie jedźcie tam podczas Biegu (w 2018 roku odbywa się w dniach 20-21 stycznia), bo wtedy trasa jest zamknięta. W zasadzie ostre jest tylko podejście od Andrzejówki do Przełęczy Trzech Dolin, potem trzeba skręcić w lewo za czerwonym szlakiem i podążać trasą Biegu Gwarków dookoła Waligóry, aż do przełęczy pod Szpiczakiem.

P1150458Karpacz – Łomniczka

Zaparkować najlepiej jest w Karpaczu na ulicy Olimpijskiej. Parking jest płatny, chyba że przyjedziecie poza sezonem. Szlak czerwony do schroniska nad Łomniczką ma trochę ponad 3 kilometry i przejście go nie zajmuje więcej niż godzinę. Szlak biegnie dookoła góry w lesie, z bardzo niewielką ilością widoków, za to jest dość płaski. Świetnym wynagrodzeniem trudów wciągania sanek będzie postój w schronisku. Droga w przeciwnym kierunku jest w większości w dół. Będzie można pozjeżdżać!

Sanki w Karpaczu

Na ulicy Myśliwskiej 13 w Karpaczu znajdziecie saneczkową górę. Korzystanie z niej jest płatne – 10zł bez limitu czasu, ale atrakcji co niemiara. Do dyspozycji dzieci są sanki, skutery i opony. Jest nawet wyciąg i tor do snowtubingu.

Jest też darmowa górka saneczkowa na ulicy Parkowej koło placu zabaw.

droga na Orle

Jakuszyce – Orle

Jakuszyce, to prawdziwa kraina zimna. Ze względu na mikroklimat śnieg trzyma się tutaj długo, dlatego gdy wszędzie indziej śniegu nie ma najlepiej jechać do Jakuszyc. Jest tutaj bardzo duży parking i kilka restauracji. Można dojechać również pociągiem ze Szklarskiej Poręby.

Jakuszyce to mekka biegów narciarskich. Część szlaków jest tylko dla nich i osoba piesza nie może się po nich poruszać. Trasa na schronisko Orle jest dostępna dla wszystkich, ale można się spodziewać licznych narciarzy. Samo schronisko to śliczny, zabytkowy budynek, gdzie ogrzejecie się i napijecie oraz coś smacznego przekąsicie.

Polecone przez czytelników

Na pytanie o sanki na Dolnym Śląsku odpowiedziało wielu naszych czytelników, oto ich typy, które postaramy się stopniowo przetestować.

Góry Sowie – Rzeczka i przełęcz Jugowska

Malownicze Góry Sowie znajdują się blisko Wrocławia, ale gdy ostatnio tam pojechaliśmy w styczniu zastało nas błoto. Koniecznie sprawdzajcie kamerki, które znajdziecie tutaj, klik>>

Zieleniec – tutaj jest zawsze duża szansa na śnieg.

Zieleniec ma swoje wady i zalety. Niewątpliwa zaleta jest długo utrzymujący się śnieg. Wada są tłumy ludzi, problemy z parkowaniem. Jeżeli już wybierzecie się do Zieleńca szukajcie górki, która nie kończy się na ruchliwej drodze. Podobno taka jest.

Spalona i Schronisko Jagodna w Górach Bystrzyckich

Bardzo lubimy to schronisko, nie wiem co w nim jest, ale ma fantastyczny klimat i dobre ciasto. Nigdy nie byliśmy tam na sankach, ale od czytelniczki wiemy, że  „ jest górka przy wyciągu, która nie koliduje z narciarzami„.

Dobrej zabawy i niech śnieg będzie z Wami!!!

IMG_20161230_110337IMG_20161230_112024