Ruda Sułowska – atrakcje nad Stawami Milickimi Naturum

11 komentarzy

Czy wiecie co to jest płuczka? Do czego służy podbierak? Jak wygląda kosa do trzcin? Na co obrzydliwego można łowić węgorze*? Zaintrygowani? To wybierzcie się całą rodziną do Centrum Edukacyjno-Turystycznego Naturum w Rudzie Sułowskiej, które należy do przedsiębiorstwa Stawy Milickie.

Centrum nie trudno znaleźć, bo jest zaraz przy głównej drodze. Tam też znajdziecie darmowy parking.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zwierzyniec

My nasze kroki skierowaliśmy do zwierzyńca. Jest to dość duży ogrodzony wybieg dla kucyków, owiec, kóz i osła. Do zwierząt można blisko podejść, ale nie ma wejścia bezpośrednio na ich teren, co umożliwiłoby swobodne głaskanie. Obok znajduje się zagroda z ptactwem domowym, gdzie zasyczały na nas gęsi. Pewnie miały słuszne powody 😉

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ścieżka zmysłów

Zaraz koło zwierzyńca znajdziecie ścieżkę sensorycznych doświadczeń. Zaczynamy od wędrówki bosymi stopami po kamieniach, trawie, szyszkach i piasku. Potem możemy zbadać rękoma gałęzie, mech i zbudować wieże z licznych kawałków drewna.  Skoro to czas na stymulowanie zmysłów to trzeba koniecznie wszystko powąchać!  Są też dwa proste instrumenty z rurek i kawałków drewna, doskonałe do wygrywania prostych melodii. Nam udało się zagrać „były sobie kurki trzy” ;-)!!! Koniecznie zamknijcie też oczy i wsłuchajcie się w rechot żab i szum wody.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Plac zabaw

Wodny plac zabaw jest po prostu rewelacyjny! Dawno nie widziałam tak ciekawego placu jak ten w Naturum. Zestaw drewnianych kanałów, z możliwością zmiany kierunku płynięcia wody, prowadzi prosto do piaskownicy. Dzieci same regulują ilością wylewanej wody.  Do tego jest sporo drabinek i torów przeszkód, gdzie można ćwiczyć koordynację i dużą motorykę. Nas zaintrygowała wielka huśtawka, na której huśta się na stojąco. Całą rodziną próbowaliśmy na niej swoich sił!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Skansen i Dom Rybaka

To właśnie tutaj jak poszukacie to znajdziecie odpowiedzi na zadane przez nas na początku postu pytania. W skansenie można zobaczyć również ryby w dużym akwarium. Warto poczytać o historii rybołówstwa oraz hodowli ryb na tym terenie, która sięga XII wieku. Gospodarka rybami miała tutaj swoje wzloty i upadki, ale dzięki możnym protektorom, tacy jak Maltzanowie (zajrzyjcie do ich pałacu w Miliczu) przetrwała zawieruchy dziejowe. W Domu Rybaka koniecznie zobaczcie piękny film o Dolinie Baryczy – fantastyczne zdjęcia!

Płuczka

Koło skansenu i placu zabaw znajdziecie płuczkę – nieduży budynek, w którym w czystej i dobrze natlenowanej wodzie pływają ryby słodkowodne hodowane w tutejszych stawach. My wypatrzyliśmy tylko jesiotry, ale występuje tutaj również lin, amur i oczywiście karp.

Gospoda i łowisko

Gdy już wybawicie się na placu zabaw, ścieżce zmysłów i zwiedzicie skansen oraz zwierzyniec można rozłożyć się z własnym piknikiem na wyspie lub usiąść w gospodzie na wygodnych fotelach i porozkoszować się smakiem ryby na kilka różnych sposobów.



Booking.com

 

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Ścieżka przyrodnicza wzdłuż rezerwatu „Stawy Milickie”

Po wizycie w Naturum spragnieni byliśmy ruchu. Niestety nie wzięliśmy ze sobą rowerów – BŁĄD!!! Dolina Baryczy to królestwo szerokich i łatwych ścieżek rowerowych, na których da radę nawet małe dziecko (kilkoro kilkulatków na rowerach z opiekunami widzieliśmy tego dnia).  Zdecydowaliśmy się na dwugodzinną wycieczkę pieszą ścieżką przyrodniczą, która otacza trzy stawy z rezerwatu „Stawy Milickie”. Ścieżka jest bardzo dobrze oznakowana. Prowadzi w większości asfaltem, po którym nie jeżdżą samochody i częściowo polną drogą. Jest po obu stronach porośnięta aleją dębową, dzięki czemu latem od mocnego słońca chroni nas cień.

Podczas spokojnego spaceru można do woli obserwować ptaki wodne takie jak perkozy, łyski, gęsi i łabędzie. Wśród listowia na drzewach wypatrzycie pięknie śpiewające drozdy, liczne sikorki i dzięcioły. Koniecznie weźcie ze sobą lornetkę!

Nie tylko ptaki zwróciły naszą uwagę. Na trasie w czerwcu można wypatrzeć pięknie kwitnące na żółto dzikie kosaćce, znane nam z ogrodów jako irysy. Podglądać mrówki na swoich ścieżkach w działaniu (więcej o obserwacji mrówek przeczytacie tutaj>>>). Nawet wystraszyć sarnę!

Sułów

Jeżeli macie jeszcze trochę czasu zajrzyjcie do Sułowa. Jest to wieś, która przez kilkaset lat była miastem. Podczas krótkiego spaceru po rynku i najbliższych uliczkach zauważycie kilka ciekawych budynków. Niestety niekoniecznie w doskonałym stanie. Najsmutniej wygląda dawny szachulcowy spichlerz zbudowany około 1800 roku. Czarująco za to prezentuje się założenie niski domków tak charakterystyczne dla miejscowości w tym rejonie. Interesujący jest nietypowy były ratusz (dziś siedziba banku) z wieżą z zegarem. Są tam tablice upamiętniające kiedy Sułów został założony i kiedy otrzymał prawa miejskie. Na rynku możecie też zrobić sobie zdjęcie z rybą z Kolorowego Szlaku Karpia >>>.

Milicz

W niekoronowanej stolicy Baryczy i Karpia znajdziecie piękny zespół pałacowo-zamkowy, Muzeum Bombek🎄, tabor wąskotorówki 🚃🚃🚃, akwarium z rybami tutejszych stawów i zalew z plażą. Więcej przeczytajcie w naszym poście>>>

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*kto cierpliwie dotarł do końca naszego wpisu nich się dowie, że w średniowieczu wkładano do rzeki głowę konia lub cielęcia i lęgły się w tych smakowitościach węgorze. Sorry, ale dla mnie ohyda!

 

11 comments on “Ruda Sułowska – atrakcje nad Stawami Milickimi Naturum”

    1. Bardzo się ciesze, że relacja się podoba. Mam taki pomysł, aby zorganizować spływ kajakami. Wpadł mi do głowy w zeszłą niedzielę, gdy w Miliczu zauważyliśmy grupę kilku rodzin na przystani kajakowej. Podobno odcinek Milicz -Sułów należy do najbardziej malowniczych. Firm lokalnie zajmujących się organizacja spływów jest kilka, więc nie powinno to być trudne. Najbardziej zastanawiam się nad kwestią dziecka na kajaku, czy ma wiosłować, czy się nie znudzi w trakcie i zechce wysiąść?

      1. Też słyszałam co nieco o tych pięknych milickich terenach 🙂 Niestety nie mamy doświadczenia w spływach z dziećmi (w zasadzie to raczej jesteśmy amatorami kajakowymi), ale może warto spróbować na krótkiej trasie? Albo najpierw na spokojnym jeziorze?

      2. Z tego co widziałam, to ich szlak jest wzdłuż Baryczy, która jest rzeką dziką, meandrującą, ale raczej spokojną i dość wąską. Generalnie jestem zwolenniczką prób w warunkach kontrolowanych. Gdy pojechaliśmy na kemping 5lat temu po raz pierwszy, to wybraliśmy miejsce na jedną noc, tak blisko, aby przetestować, czy wszystkim ta forma odpowiada. I tak jeździmy po dziś dzień.

Dodaj komentarz