Jak aktywnie podróżować z dzieckiem?

6 komentarzy

IMG_20170402_150937_hdrTo, że podróże kształcą wiemy wszyscy, ale cóż to właściwie oznacza? Czy wystarczy zabrać dzieci na wycieczkę w góry czy nad morze, aby się czegoś nauczyły? Oczywiście każdy kontakt z naturą, ludźmi czy nowym miejscem wzbogaca nas o nowe doświadczenia. Można jednak w sposób aktywny poznawać otoczenie – obserwując, szukając i zadając pytania.

Nasze dzieci uczą się działając. Zadają pytania, stawiają hipotezy, formułują wnioski. Potrzebują jednak cierpliwego przewodnika, który podsunie im materię, nakieruje uwagę czy postawi nowe wyzwania.  Tym przewodnikiem mogą być rodzice podczas spędzania wspólnie wolnego czasu.

Jaki jest cel aktywnego zwiedzania własnego otoczenia?

  • Pogłębianie więzi w rodzinie.
  • Dzielenie się własną wiedzą i zainteresowaniami.
  • Zaszczepienie w dzieciach pasji aktywnego poznawania historii czy geografii.
  • Usystematyzowanie wiedzy, którą dzieci już mają ze szkoły, książek, Internetu.
  • Zdobycie wiedzy z zakresu historii, biologii, geografii, fizyki etc. której w szkole zdobyć się nie da.

Jak przygotować kształcącą wycieczkę?

Krok 1

Zdecydujcie, gdzie chcecie jechać. Wybierać się można daleko w obce kraje czy odległe części naszego kraju. Można też ze zwykłego spaceru po pobliskim parku lub własnej miejscowości zrobić pasjonującą wyprawę. Tak naprawdę nie odległość jest ważna, ale  sposób myślenia o miejscu.

Krok 2

Poszukajcie wspólnie informacji o miejscu, gdzie się wybieracie. Źródeł jest wieleksiążki, Internet, centra informacji turystycznej. Coraz częściej samorządy inwestują w ciekawe przewodniki po swoim rejonie i rozdają je nieodpłatnie (doskonałym przykładem jest Bielsko-Biała) . Praktycznie każde miejsce  można zwiedzać aktywnie. Wystarczy dowiedzieć się jakie atrakcje historyczne czy przyrodnicze dane miejsce oferuje.  Nie bójcie się też zaglądać do lokalnych muzeów czy skansenów. Coraz więcej tego typu miejsc odchodzi od tradycyjnej formy – „wszystko za gablotką, goście w kapciach”, starając się przyciągnąć zwiedzających bardziej interaktywnymi formami. Kustosze przygotowują gry terenowe po muzeach (np. Muzeum Miejskie w Gdyni), przewodnicy są ubrani w stroje z epoki ( np. Fort w Srebrnej Górze), zwiedzający mogą wszystko dotknąć i sprawdzić jak działa ( np. Muzeum Browarnictwa w Żywcu) lub jak się to robi (np. Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdrój).  Nawet jeżeli muzeum, które zwiedzacie edukuje tylko poprzez oglądanie eksponatów za szybką oraz czytanie często nudnych i naszpikowanych fachowym słownictwem opisów, można nim zaintrygować dzieci. Wymaga to jednak odrobinę więcej wysiłku od rodziców.

Krok 3

Zapakujcie plecak małego tropiciela przygód:

  • Lornetkę i lupę.
  • Woreczki strunowe. Zapakujeci do nich swoje znaleziska – kamienie czy rośliny.
  • Aparat fotograficzny
  • Zeszyt podróżnika badacza, mazaki.
  • Miarkę
  • Blok i kredki – Doskonałe do odrysowywania kory drzew lub odcisków liści.
  • Latarkę, czołówkę – jeżeli macie w planie penetrowanie mrocznych zakątków lub nocne spacery.
  • Mapę i przewodnik

Co robić na wycieczce?

Obserwujcie

IMG_20170402_145611_hdrObserwacja jest podstawową metodą poznawania. Dzieci obserwują zarówno ludzi jak i świat od urodzenia. Na początku wszystko jest dla nich nowe i trudne do zrozumienia, z czasem wiele rzeczy staje się znajome.  Może nawet zbyt znajome. Przechodzimy przez park zamyśleni czy dyskutując o codziennych sprawach, ale czy zachęcamy dzieci do obserwacji? Jak wiele niezwykłych zjawisk ucieka naszym oczom i uszom.

IMG_20170902_170947.jpgChodząc po mieście szukajcie ciekawych detali architektonicznych. Róbcie konkursy, kto pierwszy znajdzie lwa, kwiat etc. Oglądajcie herby na budynkach, starajcie się odgadnąć co na nich jest.  Wyszukujcie płaskorzeźb, które przedstawiają zawody (często znajdziecie je nad drzwiami lub na rogach kamienic), jakimi parali się mieszkańcy np. nożyczek, precla czy kosza.  Przyglądajcie się pomnikom lub rzeźbom. Z czego są wykonane? Co przedstawiają? Czy ich proporcje są prawidłowe?

Jeżeli znajdziecie budynek, na którym jest wiele płaskorzeźb pobawcie się w wymyślanie zagadek,  którą płaskorzeźbę macie na myśli.

Podnieście wysoko głowy i szukajcie gargulców, czyli  tworów do odprowadzania wody z rynny dachowej. Gargulce  często mają głowy fantastycznych smoków, lwów i innych stworów. Jeżeli gargulce przypadną wam do gustu zaprojektujcie własnego.

Zachęćcie dzieci, aby poznawały świat wszystkimi zmysłami:

  • Dotknijcie cegły, kamienia, drewna
  • Słuchajcie (z zamkniętymi oczami) potoczenia i zgadujcie co słychać.
  • Wąchajcie i szukajcie rzeczy które pachną lub też śmierdzą.

Zadawaj pytania

Jeżeli zatrzymaliście się, aby obserwować przyrodę lub otoczenie możecie pomóc dziecku się więcej z tej obserwacji nauczyć. Możecie oczywiście opowiedzieć dziecku co widzi i przekazać informacje na temat zwierząt czy roślin. Jest też druga droga – zadawanie pytań. Poproś dziecko, aby powiedziało Ci co ono widzi. Zapytaj dlaczego coś się wydarzyło. W ten osób wciągniesz je do rozmowy, która jest o niebo ciekawsza od wykładu rodzica. Możesz naprowadzić uwagę dziecka za pomocą pytań na jakieś zjawisko. Pamiętaj pytać dziecko o opinię. Nawet jeżeli jest błędna ważne jest, że ją ma, że próbuje myśleć i analizować otoczenie.

Przykład

– Spójrz kochanie, to jest kaczka. Takie kaczki nazywamy krzyżówkami. Czy wszystkie wyglądają tak samo?

– Nie. Tamta ma zieloną głowę, a te tutaj są takie szarawe i nieciekawe.

– To prawda. Ta ładna z zielona głową, białą obróżką na szyi, a nawet eleganckimi piórkami zakręconymi koło ogona to samiec kaczki krzyżówki czyli pan. Zaś pani jest szara i nieciekawa.

– Dlaczego panie są takie nieciekawe?

– Dobre pytanie, zastanówmy się. Czym zajmują się panie kaczki?….

Badamy, co widzimy czyli sprawdźmy to!

Podczas wspólnych spacerów połączonych z obserwacją przyrody lub zabaw w domu czasami, aż prosi się o zaaranżowanie prostego eksperymentu.  Dzięki niemu dzieci poznają zasady funkcjonowania świata, zasady fizyki czy chemii. Zamiast opowiadać lepiej pozwolić  dziecku sprawdzić samemu jak różne rzeczy działają. Co więcej wspólne przeprowadzanie prostych eksperymentów lub porównań, zachęca dzieci do kreatywnego myślenia, szukania odpowiedzi i analizowania tego co obserwuje.

Przykładowo, jeżeli na wycieczce zwiedzacie skansen (np. Sądecki Park Etnograficzny), gdzie znaleźliście żurawia studziennego, którego zapewne nie możecie ruszać, pobawcie się w żurawia. Poproś jedna osobę, aby stała się na moment żurawiem – niech stoi nieruchomo i rozłoży ręce na boki. Naciśnięcie jednej ręki powoduje podniesienie się drugiej do góry. W domu możecie tę zabawę urozmaicić i zbudować żurawia, a nawet próbować nabierać nim wodę z większego wiaderka.

Quizy, zagadki, rebusy i szyfry!

IMG_20170401_114358Łamigłówki w przeróżnej postaci mogą zarówno urozmaicić wspólnie spędzony czas oraz być sposobem na sprawdzeniem, kto co zapamiętał z wycieczki. Przykładowo po zwiedzaniu Parku Leśnych Niespodzianek w Ustroniu przeprowadźcie quiz kto i co zapamiętał z informacji na temat ptaków drapieżnych i sów podczas pokazów. Kto dobrze odpowie na pytanie wymyśla kolejne.

Szyfry są wspaniałym sposobem na wciągnięcie dzieci do aktywnego zwiedzania, wymagają myślenia, analizowania i wprowadzają akcent tajemnicy. Zaszyfrować można cel wycieczki, co dzieci mają znaleźć lub gdzie się udać. Ciekawym rodzajem szyfru jest szyfr czekoladka, do którego klucz znajdziecie w Internecie.

Opowiadaj i wymyślaj opowieści

Nic tak nie wciąga jak dobra opowieść, a dzieci opowieści uwielbiają. Najlepiej taką, która przenosi nas w czasie. Jest trochę groźna, mroczna lub smutna. Przydadzą się też baśniowe stwory lub księżniczki i rycerze. Czyż możliwość zobaczenia miejsca z legendy nie powoduje, że jest ono jeszcze bardziej atrakcyjne?

„Królewna przebudziła się o poranku. Leżała w wielkim, miękkim łożu z baldachimem. Czas było wstawać – dziś dzień pełen wydarzeń. Przyjadą goście, zostanie na ich cześć wydany bal. Kilkaset osób zasiądzie na pięknych neogotyckich krzesłach w ogromnej sali jadalnej. Górować nad nimi będzie biała rzeźba leśnej nimfy uchwyconej w tańcu. Będą podziwiać misternie malowane ściany oraz ogromny zbiór obrazów słynnych mistrzów, które były oczkiem w głowie królewny. Zatańczą w sali pełnej luster, dzięki temu sto tańczących par będzie wyglądało jak tysiąc..” Cytat pochodzi z naszego wpisu o Kamieńcu Ząbkowickim.

Posiłkować się też można zbiorami legend i podań. Nie tylko tymi znanymi jak legenda o smoku wawelskim, ale również tymi mniej znanymi jak podanie o mostku pokutnic z Wrocławia.

Zeszyt młodego tropiciela przygód

Załóżcie kołonotatnik z kartkami w kratkę lub czystymi, w którym udokumentujecie wspólne odkrycia, wkleicie rysunki, zdjęcia, zasuszone zbiory, wbijecie pieczątki w schroniskach i Punktach Informacji Turystycznej, etc. Zeszyt badacza pozwala uczyć dziecko:

  • systematycznego zapisywania swoich pytań i poszukiwań,
  • koncepcji dokumentowania i zapisywania własnych odkryć czy przemyśleń,
  • obserwowania związków przyczynowo-skutkowych,

Dzięki zeszytowi będziecie mogli za jakiś czas zajrzeć i przywołać ciekawe miejsca, w których byliście i odkrycia, które zrobiliście.

Załóżcie bloga lub vloga!

W naszych czasach założenie zupełnie darmowego bloga np. na WordPress to łatwizna. Założyć je można również po to, aby nasze dziecko miało, gdzie opisywać swoje przygody podczas wspólnych podróży. Jest to świetny sposób na zachęcenie dziecka do samodzielnego pisania! Jeżeli jednak Wasza pociecha nie chce albo nie potrafi jeszcze pisać zawsze istnieje opcja vloga. Nie czarujmy się, ludzie lubią oglądać krótkie filmiki. Pierwszymi odbiorcami będzie zapewne Wasza rodzina i znajomi!


Powyższe wskazówki od lat testujemy z naszą córką, która uwielbia z nami odkrywać otoczenie i interesuje się dosłownie wszystkim. Dzięki niej zaczęliśmy inaczej patrzeć na świat i odkrywać go na nowo. Szukać informacji, poszerzać lub odkopywać własną wiedzę. Dlatego zachęcamy wszystkich rodziców, aby wspólne rodzinne spacery, jednodniowe wycieczki i wakacyjne wyprawy zamienić w pasjonującą i edukacyjną przygodę!

6 comments on “Jak aktywnie podróżować z dzieckiem?”

  1. Bardzo fajny wpis. My wyjeżdżamy w góry i tam staraliśmy się trochę poedukować naszą 3 latkę (rok temu miała 3 lata). Teraz można już pojechać gdzieś bardziej edukacyjnie. W lipcu mam urlop i pierwszy raz od kilku lat tak się złożyło, że nie wyjedziemy nigdzie. Postanowiliśmy pozwiedzać nasze miasto czyli stolicę.

    1. W stolicy tez jest co robić. Na łono natury zawsze można się wybrać do Kampinosu. Mamy na naszym blogu wpis o zwiedzaniu Warszawy z dzieckiem, aczkolwiek byłam tam niedawno z trochę starszymi dziećmi, bo 8 i 10latkiem

  2. Uwielbiam podróżować. Na razie jeszcze nie mamy dzieci, ale jeśli się pojawią to na pewno nie zrezygnujemy ze zwiedzania, tylko będzie zabierać pociechę ze sobą. Pozdrawiam ciepło 🙂

  3. Świetny wpis. Z moim synkiem podróżowaliśmy od najmłodszych lat, wspaniałe chwile które zbliżają do siebie i wzmacniają więzi rodzinne. Dziś ma prawie 18 lat i nadal podróżujemy wspólnie, tylko na doczepkę mamy jego dziewczynę 🙂

  4. Dziękuję za ten wpis! Uwielbiamy z mężem podróże i zwiedzanie, a wkrótce zamierzamy „wciągnąć” w to naszą 5 miesięczną córeczkę. Zaczęłam nawet robić listę miejsc wartych pokazania dziecku (w przyszłości), żeby nic nam nie umknęło :)Pozdrawiam!

  5. Ale fajny wpis:) Przyznam się bez bicia, że nigdy aż tak profesjonalnie nie podeszłam do zwiedzania z moim synem. Najbardziej podoba mi się pomysł z plecakiem tropiciela – no po prostu genialne! Pozdrawiam serdecznie, Renata

Dodaj komentarz