Ścieżka Hochbergów w wąwozie rzeki Pełcznicy

15 komentarzy

Ta malownicza ścieżka dydaktyczna w okolicach słynnego Zamku Książ jest świetną propozycją na kilkugodzinną wycieczkę. Nam przejście szlaku spokojnym, spacerowym krokiem zabrało trzy godziny. Nie zdecydowaliśmy się jednak na podejście do ruin Starego Książa, co wydłużyłoby czas wyprawy o jakieś 30minut. Oczywiście można ten spacer połączyć z wizytą w Zamku Książ i Palmiarni Książ. Tym bardziej, że trasa wiedzie przez tereny zamkowe.

Szlak zaczyna się w Świebodzicach przy ulicy Moniuszki. Niestety nie jest w mieście oznakowany, ani nie ma w pobliżu oznakowanego parkingu. Zatem wycieczkę zaczęliśmy od poszukiwania miejsca do zaparkowania samochodu w najbliższej okolicy.

Zaraz po przejściu mostka na rzece Pełcznicy znajdujemy pierwszą tablicę informacyjną. 12 tablic traktuje o florze, faunie, geologi oraz historii tego terenu. Do najciekawszych informacji należy fakt, że było tutaj bardzo dawno temu ciepłe morze. Dziś przyglądając się mijanym skałkom możemy zaobserwować warstwy mułów i iłów. Może wypatrzycie jakieś odciski i skamienieliny?

Jakość trasy

Trasa prowadzi wzdłuż rzeki w większości szerokim leśnym duktem. Jednak najciekawsze fragmenty są wąskie, prowadzą po schodkach i kładkach nad przepaścią. Jest nawet jedno przejście przebite w skale oraz kilka punktów widokowych. Zatem cała trasa nie nadaje się na wózek, ani dla dzieci, które mogłyby nie zachować równowagi przy wąskich przejściach. Osobiście cieszyłam się, że wędrujemy z 10-latką i nie muszę się obawiać, że dziecko mi się ześliźnie do wody.

Zaraz przy Cisie Bolko, którego wiek szacuje się na 300 do 600 lat mamy możliwość pójścia wzdłuż rzeki lub w lewo pod górę. Jeżeli wybierzecie trasę pod górę szybko dotrzecie do zamku.

Spacer wzdłuż rzeki

My wybraliśmy spacer wzdłuż rzeki. Wiosną jest to piękna trasa wśród mieszanego lasu, gdzie rośliny runa walczą o szybką wegetację zanim pojawią się na drzewach liście. Można to z łatwością zaobserwować. Mnóstwo kolorowych kwiatów i zieleniejące krzewy korzystają z chwilowego dostępu do świata. Czy umiecie odróżnić podszyt od runa leśnego? Warto porozmawiać o piętrach lasu będąc w lesie, a nie tylko oglądać je w podręczniku.

Na szlaku zauważycie drzewa oznaczone zieloną tabliczką. Oznaczają, że drzewa te zostały celowo pozostawione do rozkładu. Po co zostawiać w lesie martwe drzewa? Wystarczy się im przyjrzeć, aby zauważyć jak bogate jest na nich życie. Porastają je mchy, grzyby, porosty i małe roślinki. Żyje w nich i pod nimi mnóstwo owadów. Uważajcie jednak na stąpanie po tych kłodach, gdyż, jeżeli są poważnie spróchniałe, mogą załamać się nawet pod dzieckiem.

IMG_20170415_130147

Gdzie ta wyspa?

Ciekawym przystankiem jest miejsce, gdzie była wyspa. W tej okolicy widać w kilku miejscach, że rzeka zmieniała swój bieg. Jest to świetne miejsce do zwrócenia dzieciom uwagi na to, że rzeki nie są cały czas takie same. Zmienia się ich bieg i ilość niesionej wody.

Obecnie na wyspę można wejść suchą nogą i zobaczyć na niej resztki pomnika. Był to grób dwóch synów Jana Henryka VI, którzy zmarli zaraz po porodzie.

Kiedy dochodzimy do mostku mamy do wyboru albo przez niego przejść albo wspiąć się na górę do ruin Starego Książa. Przez długi czas sądzono, że był on zbudowany jako romantyczna ruina. Tak, tak były takie czasy kiedy budowano …ruiny! Po co? Otóż w XIX wieku, epoce romantyzmu, uwielbiano przechadzki po tajemniczych i mrocznych ruinach. Jak nie było prawdziwych to budowano sztuczne! Prace archeologiczne pokazały, że istniał tutaj warowny zamek, który najprawdopodobniej spłonął podczas wojen husyckich. Rozciągają się stąd piękne widoki na Zamek Książ.

Na Zamku Książ

Po przejściu mostka musimy wspiąć się na górę, aby malowniczą i bardzo wąską miejscami ścieżką dojść do Zamku Książ. Tutaj niestety łatwo się zgubić, gdyż porywa nas tłum turystów. Łączy się też tutaj kilka ścieżek i szlaków. Najprościej jest dojść do Stadniny Ogierów i zaraz po eleganckiej bramie, koło której znajdziecie kasę parkingu skręcamy w lewo w dół wybrukowaną drogą. Za przystankiem autobusowym skręcamy w lewo duktem leśnym, gdzie ukazuje się naszym oczom zagubiona strzałka oznaczająca naszą ścieżkę. Po nie długim spacerze znajdujemy się znów przy Cisie Bolko.

Czemu ta rzeka taka zaśmiecona?

Muszę w tym miejscu jeszcze wspomnieć o ekologi, a dokładniej o dbaniu o czystość naszych rzek. Pełcznica jest niesamowicie zaśmieconą rzeką. Wędrując wypatrzyliśmy tutaj koła od traktorów, kubły, kołpaki, a nawet…drzwi. Kto do rzeki wyrzuca drzwi? Przełom jest pięknym, ale koszmarnie zaśmieconym miejscem. Podobno regularnie rzeka jest sprzątana….po czym wszystko zaczyna się od początku. Podczas spaceru zastanawialiśmy się czy uda nam się wypatrzeć komplet opon! Sami możecie wypatrzeć je na

Adela Jakielaszek – z wykształcenia psycholog i nauczyciel, z zamiłowania podróżnik. Autorka bloga i projektu Podróże z Mamą i Tatą. Godzinami szpera po książkach i internecie w poszukiwaniu wiedzy historycznej i geograficznej. Od dziecka kocha mapy i programy podróżnicze. Czyta nałogowo wszystko co wpadnie jej w rękę. Właścicielka dwóch kotów.