ZOO we Wrocławiu. Na tropie dzikich zwierząt

No comments

Od dłuższego czasu przymierzam się, aby napisać tekst o wrocławskim ZOO. Nie dlatego, że jest to szczególnie trudne zadanie, ale dlatego, że jest to powszechnie znana atrakcja. Dziesiątki autokarów codziennie podjeżdżają pod nasz ogród i wysypują się z nich wycieczki z całego regionu. Ciężko jednak mówić o miejscach we Wrocławiu ciekawych dla dzieci w każdym wieku i nie wspomnieć o ZOO. Dlatego czas opowiedzieć Wam co warto obejrzeć i na co zwrócić uwagę we wrocławskim ogrodzie zoologicznym.

Ponieważ ZOO powstało w 1865 roku, nie obejdzie się bez garści ciekawych informacji o jego historii. Aby ZOO we Wrocławiu powstało utworzono specjalny komitet organizacyjny i zaczęto zbierać fundusze. Miasto przekazało tereny, ale pieniędzy już nikt nie chciał dać. Dlatego ogród na początku swojego działania był raczej skromny, a niektóre zwierzęta trzymano w wozach cyrkowych. Dzięki dużemu zainteresowaniu oraz wsparciu ze strony mieszkańców ogród szybko dobudowywał nowe wybiegi i zdobywał nowe zwierzęta. Wiele z nich otrzymał w darze. Słoń Teodor zakupiony został dzięki hojności mieszkańców, którzy uzbierali na niego fundusze podczas loterii.

Przez wiele lat w ogrodzie poza zwierzętami można było oglądać też …ludzi. Były to pokazy egzotycznych plemion. Takie widowiska były popularne w całej Europie i za oceanem. Do jakiego stopnia przedstawiciele tych ludów jeździli z takimi pokazami z własnej woli trudno powiedzieć.

Historia ogrodu ma też ciemne karty. Z powodu I Wojny Światowej większość zwierząt zmarła z niedożywienia.Również II Wojna Światowa oznaczała dla mieszkańców ZOO głód i śmierć. Wielkie i groźne zwierzęta takie jak słonie i tygrysy zastrzelono. Podobno ze łzami w oczach zrobili to ich opiekunowie. Niewielka część zwierząt przetrwała tę rzeź w podwrocławskich wsiach. Kto zdecydował się trzymać przy domu hipopotama nilowego lub lwa nie wiem, ale musiał być to ktoś odważny.


Z wizytą w ogrodzie.

Wybierając się do ZOO musicie pamiętać o tłumach innych zwiedzających. Jeżeli nie macie ochoty rozgarniać rzeszy ludzi przed wami, aby zobaczyć zwierzęta najlepiej wybrać się zimą, w dzień roboczy i przy kasach stawić się rano czyli o 9tej. Poza sezonem wiele sklepików oraz dodatkowych atrakcji jak park linowy jest zamknięte, ale za to zwierzęta są mniej spięte i podziwiać je można często w całej krasie. Najlepiej przyjechać komunikacją miejską, gdyż zaparkowanie samochodu w okolicy graniczy z cudem, a parkingi są drogie.

Jeżeli nie możecie przyjechać poza sezonem warto pamiętać, że w szczycie od Odry otwierana jest również druga kasa obok budynku terrarium.

Przed wizytą warto uzbroić się w mapkę z zaznaczonymi godzinami karmienia zwierząt i sprawdzić, o której godzinie, gdzie warto podejść. Bądźcie na miejscu wcześniej, bo na karmienia przychodzi dużo widzów. Szczególnie na karmienie kotików połączone z treningiem medycznym zjawiają się tłumy. Pokazy są bardzo ciekawe ze względu na historie opowiadane przez opiekunów oraz fakt, że niezrażone ludźmi zwierzęta zjawiają się na nich licznie i można im się wtedy lepiej przyjrzeć.

Do moich ulubionych pawilonów należy pawilon małych ssaków, gdzie pod sufitem nad naszymi głowami powoli przesuwają się leniwce. Wspaniały jest też pawilon „Madagaskar”, gdzie poza lemurami Katta (tak, tak to ten od króla Juliana)  i Wari można też obserwować rudawki (owocożerne nietoperze). Jest tutaj też specjalnie wydzielony wybieg dla zwierząt nocnych. Motylarnia w budynku Terrarium jest niewielka i to czy uda nam się tam zobaczyć latające motyle niestety zależy od tego, czy trafiliśmy tam w dobrym momencie krótkiego cyklu życia motyli. Zdarzało nam się, że było tam ich mnóstwo i siadały nam na ubraniach, a czasami ciężko było jakiegokolwiek znaleźć.

imgp1578imgp1570imgp15542014-10-30_09-25-23_310Nie rozczarują się fani wielkich zwierząt tj. hipopotamy (wspaniały wybieg w Afrykarium), nosorożce (własny piękny wybieg i pawilon) czy słonie. Te ostatnie są już we Wrocławiu mocno leciwe i wszystkie są słoniami pocyrkowymi. Dzieci już mieć niestety nie będą, więc słoniątek w naszym ZOO to raczej nie zobaczymy. Za to regularnie rodzi się mnóstwo innych zwierząt, o czym donosi strona internetowa ZOO.

Oczywiście wielką atrakcją dla dzieci jest Mini Zoo z kózkami, które można głaskać i karmić (tylko specjalną karmą do kupienia za 1zł w automatach przed wejściem). Poza kozami są też świnie, owce i króliki. W stajni obok Mini Zoo znajdziecie osły oraz kucyki. Do dodatkowych atrakcji należy możliwość przejażdżki na kucyku.

Ceny, terminy otwarcia (Zoo czynne jest cały rok) oraz terminy karmienia sprawdźcie na stronie internetowej.

Dodaj komentarz