Wspaniałe średniowieczne miasto – Rothenburg ob der Tauber

Podczas zwiedzania Bawarii z dzieckiem koniecznie musicie wybrać się do Rothenburg ob der Tauber. Wizyta w tym mieście to prawdziwa podróż w czasie. Dzięki niezwykłemu zbiegowi okoliczności, jak mało gdzie, zachowały się tutaj wszystkie zewnętrzne mury fortyfikacji, bramy oraz większość domów. Dlatego, jeżeli lubisz miejsca, gdzie można poczuć się jak w średniowiecznym mieście koniecznie wybierz się do Rothenburga.

Spacer z zadaniami po Rothenburg ob der Tauber

Czas: około 3 godziny.

Start: Parking numer 5, wejście przez wieżę Klingen.

Miasto otoczone jest pełnym ciągiem murów z basztami i bramami. Ten ciąg murów jest zewnętrznym ciągiem. Wewnętrzny został rozebrany przez mieszkańców, gdyż nie mieli miejsca na budowanie kolejnych domów, a miasto chciało się rozwijać. Po co miastu mury? Dziś jest to tylko turystyczna atrakcja, ale kiedyś był to sposób na obronę przed wrogami, a tych nie brakowało.  Na przykład w czasie wojny trzydziestoletniej przez ówczesne Niemcy wędrowały groźne wojska zdobywając kolejne miejscowości, grabiąc i paląc. Również Rothenburg oblegany był przez liczne wojska hrabiego Tilly. Mieszkańcy dzielnie się bronili, ale wszystko wskazywało na to, że będą musieli się poddać. Legenda głosi, że hrabia powiedział, że jeżeli ktoś wypije galon wina jednym haustem to on odstąpi miasto. Było to ponad 3 litry! Wyobraź sobie, że masz wypić 3 litry wody, albo nawet słodkiego napoju! Wino, które jest alkoholem, w takich ilościach powoduje poważne zatrucie, a nawet może być groźne dla zdrowia i życia. Burmistrz podjął się wyzwania i wypił – zabrało mu to 10 minut – cały kielich. Do dziś w mieście obchodzone jest „Święto Ratowania Miasta”, dla uczczenia faktu, że Rothenburg nie został zniszczony i zachował swoje mury.

Wejdź do miasta przez wieżę Klingen koło kościoła św. Wolfganga. Na pewno zauważyłeś wielkie i ciężki drzwi w przejściu dla ludzi. Samochody ani powozy nie mogły tędy wjeżdżać. Do tego była brama obok. Do miasta można było wejść od poniedziałku do soboty. W niedzielę nie odbywał się żaden handel, był to dzień odpoczynku, nie wpuszczano nikogo do miasta. Bramy były zamykane na noc i strzeżone okrągłą dobę przez straż.

Wejdź na mury miejskie i powędruj w kierunku bramy Galgen. Tymi wąskimi przejściami wędrowali kiedyś strażnicy, możesz zauważyć jak wyślizgane przez setki lat są tutaj kamienie. Malutkie otwory w murze pozowały na obserwacje co się działo zaraz pod miastem. Gruby mur chronił przed bronią wrogów. Po drodze miniesz domy, które są przyklejone do muru. W jednym z nich mieszkał z rodziną kat. Była to bardzo ważna funkcja w  mieście. Kat był osobą ważną i poważaną, której za prace płaciło miasto. Myślę jednak, że ludzie się go trochę bali, był w końcu otoczony aurą śmierci.

Brama Galgen prowadzi nas do Starego Miasta szeroką ulicą Galgengasse. Dochodzimy nią do kolejnej bramy – Białej Wieży. Po co tutaj kolejna wieża? Otóż do XII wieku miasto było znacznie mniejsze. Brama Białej Wieży była elementem zewnętrznych umocnień. Jednak miasto się rozwijało i za mało było dla mieszkańców miejsca. Zdecydowano się poszerzyć miasto i zbudować kolejny pierścień murów. Na rogu Georgengasse (ulica Jerzego) i placu kościelnego zauważysz budynek, gdzie w narożniku znajduje się figura rycerza zabijającego smoka. Czy wiesz kto to jest? Tak przedstawiany jest legendarny św. Jerzy, który miał wędrować po świecie i ratować ludzi od zła również takiego przybranego w smoczą łuskę.

Tradycyjna Kula Śniegowa – Schneeballe

Rothenburg to nie historia, ale również jedzenie. Jeżeli nie masz możliwości spróbować tutejszych potraw obiadowych warto kupić tradycyjną Schneeballe – kulkę śniegową, która przypomina sklejone faworki. Są one serwowane z różnymi dodatkami: oblane czekoladą, posypane migdałami, cukrem i cynamonem. Mała uwaga, takie same ciastko dostać można poza ścisłym centrum o wiele taniej. Można jednak uznać, że zjedzenie tutejszych słodkich przysmaków smakuje lepiej w otoczeniu wspaniałych budynków.

Szyldy

W mieście zakazane są współczesne reklamy. Dlatego właściciele piekarni, hotelów restauracji oraz przeróżnych sklepów, używają tradycyjnych metod, aby poinformować klientów o swoich wyrobach – wieszają szyldy. Czy umiesz znaleźć takie średniowieczne loga nad sklepami w mieście? Może dostrzeżesz jakieś na tym zdjęciu?

Idąc dalej Klostergasse warto patrzeć na dachy domów. Z łatwością zauważysz, że pod szczytem dachu niektórych budynków znajdują się wysięgniki z kółkiem. Pod tymi wysięgnikami znajdują się drzwi. Tylko po co komu drzwi na tej wysokości? I jak cokolwiek tam włożyć? Pod dachem wielu budynków znajdował się magazyn, gdzie przechowywano dobra, którymi handlowano. Zamiast biegać po schodach z belami wełny czy koszami jabłek lepiej jest je wciągnąć na górę. Tutaj przychodzi nam z pomocą wspomniany wysięgnik z kółkiem – był to bloczek, przez który przechodziła lina. Takie urządzenie ułatwia wciągnięcie na górę nawet sporego ciężaru.

Klosterergasse jak sama nazwa wskazuje prowadzi do klasztoru, gdzie dziś znajduje się Muzeum Miejskie. Jeżeli masz ochotę je odwiedzić to znajdziesz tam zapis dziejów miasta od prehistorii poprzez czasy rozwoju i prawdziwego rozkwitu miasta w późnym średniowieczu. Jest tutaj najstarsza w regionie zachowana klasztorna kuchnia oraz kolekcja niesamowitych zamków do drzwi, których nie powstydziłby się żaden sejf.

P1130258Idąc chwilę pod murem dochodzimy do bramy Zamkowej. Dziś nie ma już tutaj zamku, został zniszczony podczas trzęsienia ziemi, ale brama została. Prowadzi ona do bardzo ładnego parku. Są stąd piękne widoki na miasto, dlatego zachęcam, aby wyjść ta bramą. Przyjrzyj się drzwiom w bramie. Czy zauważyłeś coś dziwnego? W wielkich drzwiach są tez małe drzwiczki. Czy wyobrażasz sobie jak się przez nie przechodziło? Na pewno pojedynczo i na dodatek trzeba się było porządnie nachylić. Strażnicy, którzy stali za bramą mogli dokładnie sprawdzić kto idzie swój czy wróg.

Nad wejściem do bramy od strony parku widać ogromną gębę. Czy wiesz do czego służy? Bronić się przed atakiem można na różne sposoby. Jednym z nich jest wylewanie na wroga gorącego wrzątku, oleju oraz różnych odpadów. Wszystko po to, aby zniechęcić atakujących .

P1130265Po chwili odpoczynku w ogrodzie na terenie dawnego zamku i podziwianiu dech zapierającej w piersiach panoramy miasta, wróć znów przez bramę, aby idąc Herngasse dojść do sklepu Bożego Narodzenia. To nie żarty. W Rothenburgu istnieje sklep oraz muzeum tradycji Bożego Narodzenia, gdzie można poczuć klimat tego święta nawet w środku lata. Wspaniale ozdobione choinki, bombki, sople i zabawki nawiązujące do tradycji okolicy, szopki oraz historyczne przedstawienia św. Mikołaja wypełniają każdy centymetr pomieszczeń w pięknej kamienicy. Warto tutaj zajrzeć nawet jeżeli nie planujesz zakupu ozdób świątecznych.

P1130268W samym centrum miasta znajduje się plac targowy. Dziś również odbywają się tu targi – produktów ekologicznych i regionalnych. W rogu placu uwagę zwraca budynek Ratusza, czyli miejsce gdzie dawniej spotykali się ważni ludzie w mieście i naradzali. Można wspiąć się na wieżę ratusza, aby podziwiać widok na szczyty dachów starego miasta. Pod balkonem Ratusza możesz wypatrzyć zakończenia rynien w kształcie fantazyjnych smoków – nazywamy je rzygaczami. Służą one do zlewania wody deszczowej, tak aby nie ściekała po ścianach.

Naprzeciw ratusza znajdziesz najgłębszą w mieście studnię. Na ozdobnym słupie stoi znany Ci już św. Jerzy – jest to studnia jego imienia.

Idąc Schmiedgasse dojdziesz do malowniczej wieży Siebers. Ponieważ przy wieży jest zwężenie starego miasta ma ona dwie bramy.

Drogą przy murach możesz powędrować w kierunku parkingu zataczając szerokie koło. Jeżeli chciałbyś jednak zobaczyć wąziutkie uliczki, warto odbić w kierunku Judengasse – części gdzie kiedyś w Rothenburgu mieszkali Żydzi.


Informacje praktyczne dla rodziców:

Miasto jest atrakcją turystyczną nie omijaną przez zagraniczne wycieczki, dlatego warto podziwiać je poza sezonem lub o wczesnych godzinach. Inaczej zginiecie w morzu głów.

  • Jeżeli mielibyście ochotę dłużej zostać w tym pięknym mieście noclegów warto szukać tutaj>>>
  • Na obrzeżach murów znajdziecie darmowe toalety. Są czyste i zadbane.
  • Poza murami miejskimi znajdują się place zabaw.
  • Parkingi płatne, dobrze oznakowane i ponumerowane. Trudnością jest fakt, że trzeba w automacie wykupić bilet decydując się na ilość godzin, którą spędzicie zwiedzając. Myśmy źle oszacowali i musieliśmy biegać dokupywać kolejny bilet 😉
  • Ulotkę z mapką znajdziecie w Informacji Turystycznej/ można ją też wydrukować >>>
Reklamy

2 Comments Add yours

  1. A najlepsze jest to, że miasto dopilnowało sprawy i zakazało szpetnych reklam. Te szyldy mają swój urok!

    1. Oczywiście, że mają swój urok. Niemcy zorientowali się już kawał czasu temu, że zachowanie stanu zbliżonego do oryginalnego przyciągnie masę turystów i jest sposobem na dalsze funkcjonowanie miasta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s