Jak poznawać z dzieckiem miasto

Już jesień, a wraz z nią feria barw i zapachów, możliwość chlapania się  kałużach i szurania butami w liściach. To wspaniały czas na wspólną, edukacyjną zabawę podczas wycieczek i spacerów.  Wcale nie trzeba daleko się wybierać, aby się wiele nauczyć. Czasami najlepsze podróże są za rogiem…

Zapraszamy Was w podróż z dzieckiem do miasta.  Jeżeli mieszkacie w mieście to nie macie daleko.  Jak jednak zwiedzać z dziećmi miasto, aby nie zanudzić i nie zniechęcić nadmiarem dat i dziwnych nazw? Polecamy aktywny sposób  poznawania otoczenia – obserwując, szukając i zadając pytania.  Oto kilka sprawdzonych podpowiedzi:

Zapakujcie plecak małego tropiciela:

  • Aparat fotograficzny – prosty w obsłudze i tani, poradzi sobie z nim nawet 4latek. Zdjęcia oczywiście będą bardzo różne, ale szybko odkryjecie, ze wasza pociecha się uczy i robi coraz lepsze i ciekawsze zdjęcia.
  • Lornetka – wiele ciekawych rzeczy w mieście znajduje się wysoko
  • Zeszycik i długopis/flamastry. Zachęć dziecko do notowania lub rysowania najciekawszych odkryć. W ten sposób powstanie wyjątkowa dokumentacja wycieczki.
  • Miarka – w mieście często można różne rzeczy mierzyć np. wysokość drzwi, mosty, latarnie i co wam jeszcze do głowy przyjdzie.

Zwiedzamy miasto

Szukamy ciekawych detali architektonicznych.

Otwieramy oczy szeroko i rozglądamy się uważnie. Co znajdziecie na budynkach? Szczególnie kamienice mogą zachwycić różnorodnością z jaką są zdobione – znajdziecie tutaj proste elementy geometryczne , kwiaty, liście, zwierzęta, postacie bajkowe np. smoki czy gryfy oraz ludzi. Przystańcie przed kamienicą:

  • czy potraficie rozpoznać co na niej jest?
  • czy postaci opowiadają jakąś historię?
  • czy rzeczy, które tam są mogą coś symbolizować np. winne grono, beczka, kosz?

Możecie też szukać konkretnych elementów np. smoków. W okolicach wrocławskiego rynku znajdziecie aż  cztery różnorodne smoki – trzy na ratuszu.

Na zamkach, katedrach i ratuszach znajdziecie gargulce, czyli ozdobne zakończenia rynien.  Bogactwo i pomysłowość  w formie gargulców jest nieskończona najczęściej są to fantastyczne stwory, które zainteresują dzieci.

Zwiedzając miasto wyostrzcie zmysły.

Miasto można badać wszystkimi zmysłami.  Ludzie uczą się wszystkimi zmysłami. Gdy zwiedzając miasto będziemy je również dotykać, wąchać i słuchać, a nie tylko oglądać to lepiej je zapamiętamy.

Dotykamy miasta

Zachęć dzieci, aby zamknęły oczy i dotknęły gładkiego betonu, chropowatej cegły, drewnianych drzwi, metalowych okuć. Wspólnie szukajcie najlepszych wyrazów, aby je opisać. Pamiętajcie, że nie chodzi tylko fakturę, ale tez temperaturę tego co się dotyka.

Słuchamy miasta

Tę zabawę można przeprowadzić w kilku różnych miejscach, po to aby usłyszeć różnicę np. na chodniku koło ruchliwej ulicy, w parku, na deptaku, w galerii handlowej.

Poproś dziecko,  aby zamknęło oczy i wsłuchało się w dźwięki miasta.

  • Co słyszy? Szum samochodów? Rozmowy ludzi? Kroki? Szczekanie?  Karetkę?
  • Przeanalizujcie te dźwięki bliżej. Czy po dźwięku można coś powiedzieć o krokach? (szybkość? rodzaj butów? odległość? rodzaj podłoża?), a po szczekaniu coś wiemy o psie (wielkość psa, odległość)?etc.

Wąchamy miasto

Miasto to również wiele zapachów. Nie tylko tych przyjemnych również zdarzają się zapachy odrażające i zniechęcające. Zachęcamy do wąchania wnętrz kościołów, kamienic, zajezdni tramwajowych i odgadywania co to tak pachnie. Kadzidło? Drewno? Wilgoć? Smary?

Szukamy legend i opowieści

Nic tak nie wciąga jak dobra historia z dreszczykiem. Dzieci znacznie lepiej pamiętają legendy i opowiastki związane z miejscem niż  fachowe nazwy. Dlatego warto sięgać do klasyki gatunku, czyli legend o smoku wawelskim, ale też szukać legend miejscowych. Coraz więcej miast zaczyna doceniać walor jakim jest legenda, dlatego można je znaleźć w centrach informacji turystycznej lub na Internecie.

Rozmawiamy

Zadawanie pytań to często niedoceniany sposób na zachęcanie naszych dzieci do aktywnego poznawania świata. I nie chodzi tutaj o odpytywanie! Poprzez umiejętne zadawanie pytań możemy :

  • pobudzić wyobraźnię – „jak sądzisz, co mogłoby mieszkać w takiej dziupli?” ,
  • zachęcić do obserwacji – „z jakich zwierząt składa się gryf?”
  • poszerzać wiedzę – „ obiekty na herbach zazwyczaj coś symbolizują. Co może symbolizować dzik?”
  • zachęcać do wykorzystywania już posiadanej wiedzy – „jakie figury można znaleźć na tym budynku?”
  • zachęcać do myślenia.

Nierzadko na pytanie dziecka warto odpowiedzieć :”A jak ty sądzisz?” Często okazuje się, że dziecko bardzo dużo już wie i wielu rzeczy się domyśla. Rolą rodzica jest jedynie naprowadzić je na odpowiedź.

– Mamo, a dlaczego tutaj jest taki ładny statek na budynku?

– A jak sądzisz?

– Bo jest ładny?

– To też, ale ten statek mówi nam też coś o właścicielu tej kamienicy.

– Pływał na statkach?

– Może był kapitanem statku, ale wtedy mieszkałby dość daleko od morza.  Jest jeszcze jedna możliwość.  Do czego służą statki?

– Do pływania po morzu.

– A po co pływają?

– Przewożą ludzi.

– Również towary. Do dziś wielkie statki przewożą mnóstwo towarów, bo to najtańszy rodzaj transportu, tylko, że długo to trwa. W tamtych czasach wiele niezwykłych towarów kupiec mógł sprawdzać statkami.

– Co takiego?

– Takie niesamowite i rzadko spotykane rzeczy jak…. cukier trzcinowy albo kakao!

Ważne abyśmy byli otwarci na pytania naszych dzieci i nie bali się przyznać do niewiedzy. Wiele rzeczy można sprawdzić w książkach czy w Internecie wspólnie po powrocie z wycieczki. Nierzadko znalezione informacje mogą nas zachęcić do wspólnych poszukiwań.

Rozmowa może rozwijać skrzydła, zachęcać do myślenia. Może tez być zabójcza dla młodego chłonnego umysłu. Dlatego jako rodzice powinniśmy pozytywnie reagować na pytania dziecka nawet jeżeli są niezwykłe czy trudne.

Reklamy

3 Comments Add yours

  1. Malolka pisze:

    Podoba mi się tu;)

  2. Monika pisze:

    Ja staram się swojemu dziecku opowiadać miejską historię, którą potem zapisuję tu: http://gdanskdlauli.blogspot.com/ Tego sposobu zwiedzania nauczyłam się od mojej mamy dzięki której od maleńkości znałam historię rodzinnego Wrocławia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s