Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy czyli jak mierzono dawniej, a jak dziś

Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy to jedyna placówka w Polsce, gdzie znajdziecie tak bogate zbiory związane z kupiectwem. Nie jest to jednak atrakcja tylko dla numizmatyków i koneserów starych wag, ale miejsce, które można doskonale wykorzystać do zabawy…. w matematykę.

W domu, czyli co się jak mierzy?

Usiądźcie razem w domu i pobawicie i zastanówcie się wspólnie:

1.Wyobraź sobie, że chcesz położyć kafelki na podłodze co zrobić, aby kupić dobrą ilość kafelków? Zapewne szybko sięgniecie po centymetr, ale co jeżeli nie macie takiego urządzenia? Jeżeli zdecydowaliście się na pomiar krokami to sprawdźcie czy pomiar krokami dorosłego i dziecka da taki sam wynik i dlaczego? Co będzie lepszym rozwiązaniem? Jeżeli wymyślicie pomiary za pomocą np. ołówka, kawałka linki etc. to wspólnie je przeprowadźcie i wpiszcie do zeszytu.

Kiedy już zastosowaliście pomiary krokami etc. poszukajcie w domu wszystkich rzeczy, które służą do mierzenia długości. Może macie w domu linijkę, miarkę krawiecka, metrówkę etc. Może macie miarę składaną? Wyjmijcie je wszystkie i porozmawiajcie co się nimi mierzy i dlaczego się różnią np. linijka jest sztywna, a miarka krawiecka nie.

2. Nasyp dziecku do miski np. cukier lub mąkę i zapytaj jak sprawdzić ile tego jest w misce. Liczenie ziarenek zabierze kawał czasu jakieś inne propozycje? Zakładamy, że nie mamy wagi. Jeżeli znajdziecie już miareczkę do przesypywania mąki pokaż dziecku, że miareczka miareczce nie równa – może być np. kopiasta. Policzcie ile miareczek potrzeba, aby przesypać cała mąkę z miski do innej miski. Wynik oczywiście zapiszcie. Możecie też wykorzystać wagę szalkową i zważyć jedną miareczkę i całą mąkę. Jeżeli dziecko zna koncepcję mnożenia możesz zadać mu takie zadanie – jeżeli wiesz ile jest miareczek mąki i wiesz ile waży jedna miareczka z mąką to ile waży cała mąka w misce? Jak to policzysz?

3. Wyobraź sobie, że chcesz uszyć koszulkę. Co do tego potrzebujesz? Zapewne materiału i nici. Ile jednak kupić, aby koszulka była dobrej wielkości? Zapewne znów sięgniecie po centymetr. Zmierzcie długość tułowia i ramion dziecka. Wyniki zapiszcie np w zeszycie badacza.

W muzeum, czyli jak drzewiej bywało….

W sali muzeum dawnego kupiectwa w Świdnicy, gdzie znajdziecie aranżację targu obejrzycie ogromną wagę szalkową. Czy wiecie do czego służy? Dlaczego była taka wielka?

Aby to zrozumieć musimy cofnąć się daleko w przeszłość aż do średniowiecza, kiedy nie było samochodów, samolotów, telefonów ani też supermarketów. Ludzie na zakupy szli na Rynek czyli centralny plac w mieście. Na rynku stały kramy i ławy, gdzie sprzedawano wszystko co można było wyhodować lub zrobić. Były tutaj ławy chlebowe, cukiernicze lub mięsne. Kupić można było materiał na ubrania, garnki, ozdoby, kości do gry etc. Praktycznie wszystko co mieszkaniec miasta potrzebował. Kiedy jednak kupuje się różne rzeczy trzeba za nie zapłacić, a zatem potrzebna jest cena. Gdy ktoś sprzedaje bochen chleba to łatwo jest powiedzieć jeden bochen chleba kosztuje 2zł. Co jednak zrobić, gdy ktoś sprzedaje ziarno?

Wyobraź sobie, że jesteś rolnikiem, który wyhodował zboże, zebrał je  i przywiózł na wozie do miasta. Zapewne chciałbyś wiedzieć, ile go przywiozłeś. W dawnych czasach jednak nie było znanych nam dziś kilogramów  (zostały wprowadzone w XIX wieku) tylko miary ustalone przez miasta, czasami obowiązujące na większym terenie.  Podstawowa miara był garniec. Niestety garniec garncowi nie równy i pojawiały się konflikty. Stad nakazano, by w mieście był Dom Wagi, gdzie przechowywano wzór miary. Wiedziano, że ten kamienny odważnik waży np. 2 kamienie. Kładziono go na jednej szali na drugiej wór ziarna i co dalej? Gdy szala z worem ziarna była wyżej to co to znaczyło? A gdy była niżej? Kiedy wiadomo, że wór ziarna waży tyle samo co odważnik? 

Czy tak samo można zmierzyć odległość? Niektóre miary odległości stosowane w średniowieczu były niezwykle umowne, bo jak zmierzyć wiorstę, która była zasięgiem donośności głosu ludzkiego? (zmierzcie wiorstę np. na łące czy polu na pewno się dzieciom spodoba).

Zdecydowanie łatwiej zmierzyć łokieć – jest to średnia długość ręki od  stawu łokciowego do końca środkowego palca. Łokieć wrocławski stosowany również w Świdnicy miał 57,6cm. Weźcie centymetr i sprawdźcie kto z was ma łokieć zbliżony do łokcia wrocławskiego?

Na łokcie mierzyło się materiał na ubrania. Znajdźcie w gablotach drewniane miary krawieckie tzw. łokcie. Są pięknie zdobione w liście kwiaty z nazwami sklepów, z których pochodzą.

Czy pamiętacie mierzenie długości pokoju w celu wyliczenia ilości potrzebnych kafelków? Ludzie w średniowieczu też musieli mierzyć odległość. Nie mieli do tego metrówek. Dlatego podstawowe miary odległości pochodziły od nazw części ciała i tak można było mierzyć na palce, dłonie, stopy i łokcie.

Stopa wrocławska to 28,8cm. Weźcie centymetr i sprawdźcie kto z Was ma stopę zbliżoną do stopy wrocławskiej? Czy 28,8cm to duża stopa?

Znów w domu – Kącik z wagą

Mało dzieci wie obecnie jak działa waga szalkowa, gdyż nie ma ich już w domach. Do naszych zabaw przyda się waga może być zwykła kuchenna z podziałką, ale znacznie więcej emocji budzi waga szalkowa (do kupienia w lepszych sklepach zabawkowych). Waga może stać się centrum kącika matematycznego w pokoju dziecka. Obok wagi powinny się tam pojawiać przeróżne rzeczy, które można zważyć. Zacznijcie od ważenia zabawek w pokoju. Zanim zaczniecie ważyć zapytaj dziecko jak uważa, które zabawki będą najcięższe, a które najlżejsze? Czy ważąc je w rękach czuje różnicę? Następnie sprawdźcie, czy wasze szacunki były prawidłowe. Poukładajcie zabawki w rzędzie od najcięższego do najlżejszego. Czy niektóre zabawki ważą tyle samo? Ile klocków trzeba dać, aby ważyły tyle samo co zabawkowy słonik?

Ważymy skarby

Skarby ze spacerów takiej jak liście, kasztany, kamienie czy piórka (te ostatnie najlepiej kupić w pasmanterii) doskonale nadają się do ważenia. Możecie na nich sprawdzać ile kasztanów trzeba nałożyć z jednej strony, aby przeważyć kamienie z drugiej. Używajcie przy tym słów takich jak ciężki- lekki, najcięższy i najlżejszy. Warto zmieniać przedmioty do ważenia wyszukiwać nowych, tak aby dzieci miały wiele okazji na eksperymenty z ważeniem.

Na zakończenie

Samo muzeum jest urządzone ze smakiem, w pięknych ratuszowych wnętrzach. Można zachwycać się misternymi zdobieniami na starych kasach sklepowych, różnorodnością butelek czy pudełek, zastanawiać się do czego służyły niektóre urządzenia, które widać przez szybkę. Znajdują się tutaj aranżacje sklepu kolonialnego, kantoru, apteki oraz karczmy. Niestety wszystko znajduje się daleko lub za ladami i szybami. Nie znaleźliśmy bodaj jednej rzeczy, która można by było dotknąć (czy tak trudno byłoby zainstalować drewnianą, zabawkową wagę szalkową?). Osoby organizujące wystawę nie wykorzystały również potencjału apteki czy sklepu kolonialnego jako miejsc pełnych zapachów i dźwięków. Aż się prosi o unoszące się w sklepie kolonialnym zapachy kawy, kakao czy egzotycznych przypraw. Nie pomyślano również o młodszych dzieciach, dla których lady w aptece czy kantorze są po prostu za wysoko. Dość jednak narzekań jak zwykle zachęcam, aby wykorzystać potencjał tego miejsca na rodzinną edukację podróżniczą najlepiej jak się da.

Informacje praktyczne.

Muzeum Dawnego Kupiectwa znajduje się na Rynku 37 we Świdnicy.

Ceny i godziny otwarcia warto sprawdzić na stronie muzeum

http://muzeum-kupiectwa.pl/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s