Sowiogórska kolej zębata

2 komentarze

Zwiedzając z dziećmi Dolny Śląsk znaleźć można nie tylko ciekawe obiekty archeologiczne czy przyrodnicze, ale również zabytki techniczne. Należy do nich zapomniana Sowiogórska Kolej Zębata, która została wybudowana na przełomie XIX i XX wieku z inicjatywy mieszkańców. Teren to jednak niezbyt przyjazny dla kolei. W niektórych miejscach trzeba było za pomocą ładunków wybuchowych tworzyć wąwozy, w innych budować bardzo wysokie wiadukty. Różnica wzniesień od stacji w Srebrnej Górze do przełęczy Srebrnej wynosi na trasie kolei 200m. Na niektórych odcinkach nachylenie wynosi 64%. Co zatem zrobić, aby pociąg podjechał pod tak ostrą górę? Zastosowano trzecią szynę, pomiędzy dwoma tradycyjnymi,  – zębatą. Sama lokomotywa również miała zębate koło, które zahaczając się o szynę ułatwiała wciąganie pod górę. Dodatkowo na trudnych odcinkach w górę parowóz jechał za składem i go pchał. W efekcie pociąg kolejki, na niektórych odcinkach jechał z prędkością 10km/godzinę czyli niewiele szybciej niż idzie człowiek.

Po co ta kolej?

Kolej Sowiogórska połączyła kopalnie Nowej Rudy z zagłębiem włókienniczym Pieszyc i Bielawy. Dzięki temu węgiel z kopalni docierał szybciej do fabryk, produkujących tkaniny i do elektrowni. Pociąg ciągnął też wagony pasażerskie. O tym, że przejazd tą kolejką była nie lada atrakcją może świadczyć fakt, że pierwszego dnia uruchomienia linii na odcinku Dzierżoniów – Pieszyce Górne sprzedano 8 tysięcy biletów.

Łączna długość torów kolejki sowiogórskiej wynosiła 75 km ( w tym 6 km zębatej na odcinkach koło Srebrnej Góry). Miała 18 stacji.  Kolej została zamknięta jeszcze w latach 30tych XX wieku. Okazała się nierentowna. Pomimo nowatorskich rozwiązań parowozy nie były wstanie pociągnąć takiej ilości wagonów towarowych, aby stać się konkurencją dla magistrali okalających Góry Sowie.

Co dziś można zobaczyć?

Najlepiej samochód zostawić na parkingu pod Fortem w Srebrnej Górze i pójść kawałek drogą w kierunku Nowej Rudy. Po lewej stronie zauważycie tablice informacyjną będącą początkiem ścieżki edukacyjnej „Zębata”. Ścieżka prowadzi przez najbardziej malownicze punkty kolei sowiogórskiej. Po dość ostrym zejściu znajdziecie się pod najwyższym, bo aż 27 metrowym wiaduktem . Na wiadukt można wejść schodami, ale na szczycie trzeba bardzo uważać. Dalej trasa wiedzie przez wąwóz wydrążony specjalnie dla kolejki, wzdłuż nasypami kolejowymi aż do kolejnego wiaduktu 25 metrowego wiaduktu w Żdanowie. Wyznaczona dalej ścieżka wraca lasami do Srebrnej Góry. Niestety sama ścieżka nie jest już najlepiej oznakowana i kilka razy musieliśmy szukać prawidłowego zejścia, zaś tablice informujące o tym wielkim przedsięwzięciu jak i ławeczki do wypoczynku  w niektórych miejscach są powywracane. Przejście całego odcinka z dzieckiem zabrało nam 2,5 godziny.

Poczytaj też o: