Wycieczka z dzieckiem na Ślężę

Ślężą to ukochane miejsce wycieczek wrocławian. W słoneczny weekend możecie być pewni, że spotkacie tutaj tłumy. Góra ta przyciąga ludzi od wieków. Była centrum kultu solarnego i miejscem zamieszkiwania rycerzy-zbójców . Po dziś dzień kryje wiele tajemnic.

No comments

Góra Ślęża fascynuje ludzi od wieków. Mieli tu swoją osadę Łużyczanie, którzy stworzyli liczne kręgi kultowe poświęcone bogu Słońca (wskazuje na to wyryty w rzeźbach kultowych, które znajdziecie podczas swojej wędrówki na Ślężę symbol słońca – krzyż słoneczny) i padli ofiarą ataku barbarzyńskich Scytów. Ślężanie, pozostawili po sobie gród i kurhany – mogiły, w których chowano zmarłych. Góra była też od niepamiętnych czasów penetrowana – w poszukiwaniu złota, granitu oraz serpentynitu, dzięki czemu znajdziecie tutaj starożytne kamieniołomy.  Na szczycie góry znajdują się pozostałości po zamku, w którym mieszkali rycerze-rozbójnicy, kościółek i wieżę widokową. Nic więc dziwnego, że wycieczka na Ślężę będzie obfitowała w ciekawe odkrycia archeologiczne i przyrodnicze.

P1130098

Ślęża jak samotna wyspa

Jeżeli spojrzycie na mapę łatwo zauważycie, że masyw Ślęży to jedyne góry w najbliższej okolicy. Na zgoła płaskim terenie widoczna jest z dużych odległości i góruje nad okolicą. W ten sposób już przez starożytnych Ślężan czy Łużyczan traktowana była jako góra święta, na której oddawano cześć bóstwom.

Nazwa góry Ślęży, rzeki Ślęzy oraz zamieszkujących jej okolice Ślężan mają wspólne pochodzenie, aczkolwiek naukowcy są w sporze co nazwa ta oznacza. Jedne wytłumaczenie to słowiański wyraz „ślaza” oznaczający błoto, którego Wam nie życzymy podczas wycieczki na górę.

Szlak niebieski obfituje w ciekawe formy skalne, schodki i piękne widoki, ale zimą trzeba uważać na lód i możliwość łatwej wywrotki.
Widok na Ślężę z Olbrzymek na szlaku niebieskim. Widać wieżę widokową, stację nadawczą i kościół.

Starożytne rzeźby i kurhany

Na Ślęży w rozlicznych miejscach znajdziecie ślady po dawnych ludach, które zamieszkiwały te okolice. Według archeologów byli to Łużyczanie, a następnie we wczesnym średniowieczu Ślężanie. Wszyscy oni byli poganami, co oznacza, że czcili bogów słońca, księżyca, drzew, wody etc. Ponieważ ich życie było w dużym stopniu uzależnione od zmieniającej się przyrody, czcili ją starając się w ten sposób mieć swój malutki wpływ na deszcz czy burze. Typowymi miejscami takich kultów były miejsca wyjątkowe jak np. piętrząca się ponad okolicą Ślęża. Kult solarny był wyjątkowo silny w tych okolicach – czego dowodem mogą być odkryte przez archeologów przedmioty magiczne.

Starożytne kamienne rzeźby oraz kamienie z solarnymi znakami rozmieszczone są  w różnych miejscach w okolicy Ślęży. Najbardziej znanego – niedźwiedzia – znajdziecie na szczycie góry.

Rezerwat archeologiczny Będkowice

Ślady kultury Ślężan możecie obejrzeć w rezerwacie archeologicznym, który znajduje się na drodze z Sobótki do Sulistrowiczek w Będkowicach. Jest on od strony drogi wyraźnie zaznaczony przez dwie drewniane rzeźby wojów i bramę.

Wiadomo, że gród Ślężan istniał tutaj od XVIII do około XI wieku. Otoczony był wałem obronnym i suchą fosą. Wał miał do 3 metrów wysokości i 10 metrów szerokości. W środku znajdowały się drewniane domy z kamiennymi paleniskami lub prostymi piecami. Koło grodu znajdował się staw i krąg kamienny. Spalone szczątki zmarłych chowano w kurhanach na pobliskim cmentarzu.

W skansenie znajdziecie odtworzoną bramę, fragment wału, trzy chaty, miejsce gdzie biegła grobla oraz kurhany. Są też tablice edukacyjne i miejsce na piknik. Niestety brak jest parkingu i trudno tutaj zaparkować szczególnie w słoneczną niedzielę.

Jeżeli po tej wizycie jesteście spragnieni wiedzy o pradawnych kultach zainteresować Was może wystawa w Muzeum Ślężańskim w Sobótce.

Rycerze- zbójnicy

W średniowieczu wybudowano na Ślęży zamek otoczony kamiennym murem obronnym. Podczas wojen husyckich zamek zajął niewielki oddział. Po wojnie rycerze, zamiast wrócić do domu, zaczęli napadać okoliczne miejscowości i okradać podróżujących kupców. Kupcy wieźli ze sobą różne drogocenne rzeczy i pieniądze. Zrabowane kosztowności wydawano na jedzenie i dobrą zabawę, ludzi brano do niewoli i żądano za nich wykupu. Wreszcie mieszczanie z Wrocławia i Świdnicy nie wytrzymali, uzbroili się i zaatakowali zamek. Po zdobyciu góry, zamek został zburzony. Dziś pozostały po nim jedynie resztki murów.

Kwiat paproci

Na Ślęży znajdziecie wiele stanowisk paproci. Być może któraś z nich zakwita w najdłuższą noc w roku – Noc Świętojańską. Legendę o tym wspaniałym kwiecie, o kolorze ognia, znają ludzie w całej Europie.  Jest ona tak samo jak obchody przesilenia historią pogańską, którą chrześcijaństwo nie zdołało wyplenić, więc postanowiło oswoić. Kwiat ten miał mieć moce magiczne – a kto go zerwał o północy mógł prosić o wszystko co mu się zamarzyło – szczęście, bogactwo lub wiedzę. Trudno jednak znaleźć ten kwiat – kryje się w mrocznych ostępach. Droga do niego trudna i podobno różne upiory strzegą dostępu do niego. Nie lada odwagi potrzeba, aby kwiat paproci znaleźć.

Tyle legenda. Jak wiadomo paprocie nie kwitną – zapewne dlatego tak trudno znaleźć ich kwiat. Rozmnażają się przez zarodniki, których skupiska znajdziecie na spodniej stronie paproci. Kiedy zarodnie dojrzeją, pękają i zarodniki roznoszone są przez wiatr.

Informacje praktyczne:

Na Ślężę wejść można kilkoma szlakami:

Z przełęczy Tąpdała

Z przełęczy Tąpadła (można tutaj dojechać busem z Wrocławia; jest też duży, bezpłatny parking) szlakiem żółtym na szczyt prowadzi szeroka droga wysypana kamieniami. Po drodze znajdziecie tablice ścieżki edukacyjnej – wraz z dziećmi możecie szukać schowanego na nich niedźwiadka. Droga nie nadaje się na wózki – zbyt kamienista, ale już dzielny czterolatek, z przerwami na postoje, chętnie nią wejdzie. W okresie roztopów drogą płynie szeroka rzeka z topniejącego śniegu. Wejście trwa około 1,5 godziny.

Na Ślęży znajdziecie dużą polanę doskonałą na piknik, schronisko oraz kościółek. W schronisku można coś zjeść. Jest niestety dość często problem z WC.

Jest niedawno wyremontowana, wieża widokowa. Wspinaczkę na nią wynagradzają piękne widoki okolicy.

Oczywiście wrócić na Tąpadła można tą samą drogą, ale my proponujemy zejście szlakiem czerwonym i żółtym w kierunku Sobótki. Zejście jest miejscami dość ostre i pełne głazów, wysiłek jednak zostaje wynagrodzony malowniczymi widokami. Na skrzyżowaniu (są tutaj ławeczki) z niebieskim szlakiem rowerowym zachęcamy do skręcenia w ten szlak i obejście góry po wschodniej stronie. Droga jest szeroka, płaska i porośnięta trawą. Obejście nią do przełęczy zajmuje jakieś 2 godziny przyjemnego marszu. Po drodze znajdziecie starożytny kamieniołom i źródełko.

Z przełęczy Tąpadła można również wejść na Ślężę szlakiem niebieskim. Trasa jest znacznie dłuższa niż drogą, ale również bardziej malownicza. Szlak przebiega przez liczne formy skalne – Rezerwat Skalna i zespół Zbójnickich Skałek. Są tutaj ostre podejścia i zejścia oraz dużo schodów. Dlatego tej trasy nie polecamy kiedy jest ślisko (chyba, że z kijkami i rakami) oraz rodzinom z małymi dziećmi.

Drugą bardzo znana trasą jest wejście od parkingu „Pod Wieżycą”.

Z parkingu kierujemy się pod górę szlakiem czerwonym na Ślężę lub żółtym, którym dotrzemy najpierw na Wieżycę (415 m.n.p.m.), gdzie znajdziecie zbudowana w 1907 roku Wieżę Bismarcka. Jest to jedna ze 172 zachowanych na świecie tego typu wież.

Adela Jakielaszek – z wykształcenia psycholog i nauczyciel, z zamiłowania podróżnik. Autorka bloga i projektu Podróże z Mamą i Tatą. Godzinami szpera po książkach i internecie w poszukiwaniu wiedzy historycznej i geograficznej. Od dziecka kocha mapy i programy podróżnicze. Czyta nałogowo wszystko co wpadnie jej w rękę. Właścicielka dwóch kotów.