O kwiecie paproci, rycerzach-rozbójnikach i ruchach górotwórczych, czyli wycieczka na Ślężę

No comments

Góra Ślęża fascynuje ludzi od wieków. Mieli tu swoją osadę Łużyczanie, którzy stworzyli liczne kręgi kultowe poświęcone bogu Słońca (wskazuje na to wyryty w rzeźbach kultowych, które znajdziecie podczas swojej wędrówki na Ślężę symbol słońca – krzyż słoneczny)  i padli ofiarą ataku barbarzyńskich Scytów. Ślężanie, pozostawili po sobie gród i kurhany – mogiły, w których chowano zmarłych. Góra była też od niepamiętnych czasów penetrowana – w poszukiwaniu złota, granitu oraz serpentynitu, dzięki czemu znajdziecie tutaj starożytne kamieniołomy.  Na szczycie góry znajdują się pozostałości po zamku, w którym mieszkali rycerze-rozbójnicy oraz kościółek. Nic więc dziwnego, że wycieczka na Ślężę będzie obfitowała w ciekawe odkrycia archeologiczne i przyrodnicze.

Dlaczego Ślęża?

P1130098Jeżeli spojrzycie na mapę łatwo zauważycie, że masyw Ślęży to jedyne góry w najbliższej okolicy. Na zgoła płaskim terenie widoczna jest z dużych odległości i góruje nad okolicą. W ten sposób już przez starożytnych Ślężan czy Łużyczan traktowana była jako góra święta, na której oddawano cześć bóstwom.

Początki

Ślęża nie jest wygasłym wulkanem, tylko wypiętrzeniem pozostałym na skutek ruchów tektonicznych ziemi. Co to oznacza? Ziemia, po której stąpamy wydaje się dość twarda i niewzruszona. Okazuje się jednak, ze tylko zewnętrzna warstwa jest tak solidna. Im głębiej tym warstwa staje się coraz bardziej płynna i plastyczna. Potrafi ona bardzo powoli płynąć.Obie te warstwy – ta stała i ta plastyczna wpływają na siebie. Można to sobie wyobrazić jak kry lodu pływające na wodzie. Gdy woda się porusza, kry również się poruszają. Zatem, mimo, że trudno to sobie wyobrazić, potężne płyty skalne, na których żyjemy (zwane płytami tektonicznymi) powoli się przemieszczają. BAAAAARDZO powoli. Kiedy się tak przemieszczają zdarza się, że na siebie nacierają. W efekcie takiego nacierania wypiętrzają się góry.

Prezentacja

Aby lepiej zrozumieć ten proces przyda się mały pokaz.

Ciastolinę lub masę solną uklepujemy w dwa placki, następnie odrywamy od podłoża, aby się lepiej przesuwały (można podłoże posypać mąką). Placki powoli przesuwamy tak aby się zderzyły i obserwujemy co się dzieje z masą. Możliwe,że zaobserwujecie wypiętrzanie się masy lub nasuwanie się jednego kawałka na drugi. Tak właśnie (w pewnym uproszeniu 😉 wypiętrzają się masywy górskie.

Starożytne rzeźby i kurhany

Na Ślęży w rozlicznych miejscach znajdziecie ślady po dawnych ludach, które zamieszkiwały te okolice. Według archeologów byli to Łużyczanie, a następnie we wczesnym średniowieczu Ślężanie. Wszyscy oni byli poganami, co oznacza, że czcili bogów słońca, księżyca, drzew, wody etc. Ponieważ ich życie było w dużym stopniu uzależnione od zmieniającej się przyrody, czcili ją starając się w ten sposób mieć swój malutki wpływ na deszcz czy burze. Typowymi miejscami takich kultów były miejsca wyjątkowe jak np. piętrząca się ponad okolicą Ślęża. Kult solarny był wyjątkowo silny w tych okolicach – czego dowodem mogą być odkryte przez archeologów przedmioty magiczne.

Starożytne kamienne rzeźby oraz kamienie z solarnymi znakami rozmieszczone są  w różnych miejscach w okolicy Ślęży. Najbardziej znanego – niedźwiedzia – znajdziecie na szczycie góry.

Ślady kultury Ślężan możecie obejrzeć w rezerwacie archeologicznym, który znajduje się na drodze z Sobótki do Sulistrowiczek w Będkowicach. Jest on od strony drogi wyraźnie zaznaczony prze dwie drewniane rzeźby wojów i bramę. Na terenie rezerwatu znajdziecie cmentarzysko kurhanów – tutaj chowano spalone szczątki mieszkańców pobliskiego grodu. Gród był otoczony wałem ziemnym i suchą fosą, które służyły jako obrona przed potencjalnymi atakami wrogów. W grodzie ludzie żyli w charakterystycznych chatach, z których dwie zostały odtworzone wraz z prostym wyposażeniem. Pod grodem istniała osada rolnicza, której mieszkańcy dostarczali żywność do grodu.

Jeżeli po tej wizycie jesteście spragnieni wiedzy o pradawnych kultach zainteresować Was może wystawa w Muzeum Ślężańskim w Sobótce.

Rycerze- zbójnicy

W średniowieczu wybudowano na Ślęży zamek otoczony kamiennym murem obronnym. Podczas wojen husyckich zamek zajął niewielki oddział wojsk. Po wojnie żołnierze, zamiast wrócić do domu, zaczęli napadać okoliczne miejscowości i okradać podróżujących kupców. Kupcy wieźli ze sobą różne drogocenne rzeczy i pieniądze. Zrabowane kosztowności wydawano na jedzenie i dobra zabawę, ludzi brano do niewoli i żądano za nich wykupu. Wreszcie mieszczanie z Wrocławia i Świdnicy nie wytrzymali, uzbroili się i zaatakowali zamek. Po zdobyciu góry, zamek został zburzony. Dziś pozostały po nim jedynie resztki murów.

Kwiat paproci

Na Ślęży znajdziecie wiele stanowisk paproci. Być może któraś z nich zakwita w najdłuższą noc w roku – Noc Świętojańską. Legendę o tym wspaniałym kwiecie, o kolorze ognia, znają ludzie w całej Europie.  Kwiat ten miał mieć moce magiczne- a kto go zerwał o północy w noc Świętego Jana mógł prosić o wszystko co mu się zamarzyło – szczęście, bogactwo lub wiedzę. Trudno jednak znaleźć ten kwiat – kryje się w mrocznych ostępach. Droga do niego trudna i podobno różne upiory strzegą dostępu do niego. Nie lada odwagi potrzeba, aby kwiat paproci znaleźć.

Tyle legenda. Jak wiadomo paprocie nie kwitną – zapewne dlatego tak trudno znaleźć ich kwiat. Rozmnażają się przez zarodniki, których skupiska znajdziecie na spodniej stronie paproci. Kiedy zarodnie dojrzeją, pękają i zarodniki roznoszone są przez wiatr.

Informacje dla rodziców:

Na Ślężę wejść można kilkoma szlakami. Od przełęczy Tąpadła (można tutaj dojechać PKSem z Wrocławia; jest też bezpłatny parking) szlakiem żółtym na szczyt prowadzi szeroka droga wysypana kamieniami. Po drodze znajdziecie tablice ścieżki edukacyjnej – wraz z dziećmi możecie szukać schowanego na nich niedźwiadka. Droga nie nadaje się na wózki – zbyt kamienista, ale już dzielny czterolatek z przerwami na postoje chętnie nią wejdzie.

Na Ślęży znajdziecie dużą polanę doskonałą na piknik, schronisko oraz kościółek. Jest tutaj również wieża widokowa. Wspinaczkę na nią wynagradza pięknymi widokami okolicy.

Oczywiście wrócić na Tąpadła można ta samą drogą, ale my proponujemy zejście szlakiem czerwonym i żółtym w kierunku Sobótki. Zejście jest miejscami dość ostre i pełne głazów, wysiłek jednak zostaje wynagrodzony malowniczymi widokami. Na skrzyżowaniu (są tutaj ławeczki) z niebieskim szlakiem rowerowym zachęcamy do skręcenia w ten szlak i obejście góry po wschodniej stronie. Droga jest szeroka, płaska  i porośnięta trawą. Obejście nią do przełęczy zajmuje jakieś 2 godziny przyjemnego marszu. Po drodze znajdziecie starożytny kamieniołom, źródełko i wielkie głazy rezerwatu Skalna.

Dodaj komentarz